About Marek Telecki

http://www.applesauce.pl

test

Posts by Marek Telecki:

Tele-jabłko po raz trzeci – podwójna gra

Uważni czytelnicy poprzednich wpisów dedykowanych apple TV na pewno zauważyli, że nie poruszyłem kwestii zastosowania tego urządzenia do najbardziej rozrywkowego chyba celu – gier. Był to zabieg celowy, gdyż chciałem temu tematowi poświęcić osobny wpis, co niniejszym czynię :) Tym razem będzie trochę krócej ale nie dlatego, że nie ma o czym pisać – przeciwnie – dlatego, że większość z Was będzie chciała się przekonać o wszystkim sama, więc czemu miałbym psuć tę zabawę? :P (więcej…)

Tele-jabłko po raz trzeci – łatanie strumyka

Czym różni się Apple TV pierwszej generacji od modeli 2G i 3G? Na pewno wyglądem, wielością, kolorem, złączami, zapewne procesorem i układami scalonymi  – prawda? Prawda! Ale chyba największą różnicą z punktu widzenia użytkownika jest… dysk twardy, którego w nowych tele-jabłkach po prostu brak. Jest oczywiście jakaś pamięć (o wielkości 8 GB), ale służy ona jako bufor. W efekcie nie synchronizujemy już aTV z biblioteką iTunes a korzystamy z tychże zasobów dzięki transmisji strumieniowej. Co z tego wynika? (więcej…)

Tele-jabłko po raz trzeci – symbioza

Dziś krótko (he he he) i jak zawsze na temat! ;) Symbioza – nie będę przytaczać tu definicji, bo jak sądzę Czytelnicy mają do czynienia z tym zjawiskiem na co dzień a jeśli nie to przynajmniej pamiętają co nieco z lekcji biologii :) W tym wpisie chciałbym skupić się na tym jak apple TV współżyje z innymi produktami Apple i nie tylko. Zapraszam! (więcej…)

Tele-jabłko po raz trzeci – nadgryziony całokształt

Marzec 2012 to znaczący miesiąc zarówno dla firmy Apple jak i dla nas – sympatyków i użytkowników urządzeń, programów i rozwiązań tego giganta. Ceny akcji firmy pną się systematycznie w górę, nowy iPad sprzedaje się lepiej niż ciepłe bułeczki. Będzie o czym pisać ;) Pewnie mnie smartkid ochrzani ale zdradzę, że stał się szczęśliwym posiadaczem najnowszego tabletu, ma również iPada 1G, a ja „dwójkę”, więc postaramy się w niedalekiej przyszłości zrobić ciekawe testy i porównania wszystkich trzech modeli. W cieniu dziewięciokomasiedmiocalowego ekranu o rozdzielczości zawstydzającej standard Full HD swoją premierę miało też małe, czarne magiczne pudełko, o którym niżej. (więcej…)

Wcisnę Wam dziś kit…

…a dokładnie to AmiKit! :) Nie tak dawno pisałem o FS-UAE a tu okazało się, że byli (a może i przyszli) fani Amigi i jej systemu, posiadający komputery z Windowsem, OS X i Lnuksem, mogą na swoich maszynach uruchomić ponad 300 wybranych programów pod AmigaOS! Oczywiście z uwagi na legalne aspekty przedsięwzięcia, należy być w posiadaniu zarówno amigowego ROM (Kickstart) jak i systemu operacyjnego, najlepiej na płycie CD-ROM (np. dzięki zakupowi pakietu Amiga Forever). A same aplikacje wchodzące w skład AmiKita są w pełni legalne. (więcej…)

Kosmiczny jubileusz

Od razu uprzedzam, że tytuł jest mylący i prowokujący, a co! Niektórzy, by zwiększyć ilość wizyt i odsłon swojego bloga, rozdają w komentarzach kody do aplikacji (organizując w ten sposób swoisty wyścig szczurów), a ja wymyślam chwytliwe (czyżby?) tytuły wpisów ;)  Niemniej jednak jubileusz w rzeczy samej jest – wpis, który czytacie ma numer  s e t n y , tak to 100 publikacja na applesauce! No co, przetrwanie 14 miesięcy i opublikowanie setki artykułów to jakiś sukces, nieprawdaż? Ale tym razem nie będzie nudnych statystyk. Setny wpis na applesauce będzie bardzo luźny, poświęcony grze, której akcja rozgrywa się w „odmętach” kosmosu. Stąd – jak się domyślacie – ów przymiotnik w tytule. (więcej…)

Ona i On, czyli Amiga i jej kolejny emulator :)

Dawno w tej materii się nic nie działo, tzn. nie zupełnie nic, bo oczywiście niestrudzony Toni Wilen pracuje dzielnie nad kolejnymi wersjami WinUAE, ale dla nas – Makowców – to mało interesujący temat. Na szczęście pojawił się kolejny „gracz” na rynku ;) mianowicie FS-UAE – multiplatformowy emulator Amigi, a konkretnie modeli A500, A500+, A600, A1200, CD32 oraz CDTV autorstwa Frode Solheima. (więcej…)

Sparing

Artykuł miał pojawić się w piątek, na weekend, ale aplikacja będąca tematem artykułu tak skutecznie mi czas zajęła, że dopiero teraz możecie poczytać co nieco :) Temat na koniec tygodnia powinien być lekki, łatwy i przyjemny, i nie da się ukryć, że takim tematem jest rozrywka – a dokładniej rzecz nazywając – gry! Tym razem konsolą do grania nie będzie żadne iUrządzenie a Mac. Zaś oprogramowaniem, które tę przemianę ułatwia jest program o wdzięcznej nazwie: Boxer. (więcej…)