Porady

Problem z aktualizacją Office for Mac dla ekranów Retina – rozwiązanie.

Dopiero co napisałem o poprawce dla Office, a już muszę śpieszyć z poradą dla niektórych z Was, którzy tą poprawkę zainstalowali. Niestety przypadek jest dość częsty a objawia się tym, że najzwyczajniej nie widać żadnej poprawy w jakości wyświetlanej grafiki na komputerach z ekranem Retina. Przyczyna takiego stanu rzeczy nie do końca leży po stronie Microsoft, chociaż wystarczyłaby z ich strony tylko jedna mała ingerencja w poprawę działania instalatora aktualizacji. Czytaj dalej!

Wujek dobra rada odc. 10 – powrót X Windows do OS X 10.8

Zapewne część z Was może nie wiedzieć czym jest X11, niektórzy słyszeli, a jeszcze mniejsza grupa korzysta z X Window System. Nie wnikając w szczegóły, popularnie acz błędnie nazywane X Windows wymagane jest by uruchomić programy pochądzące ze środowiska Unix. Inaczej mówiąc dzięki X11.app mogliśmy pod OS X korzystać z programów, które w natywnych, oficjalnych wersjach dla makowego systemu nie były dostępne. Czytaj dalej!

Wujek dobra – jak pozbyć się „Microsoft User Data” z katalogu dokumentów.

Instalacja Office for Mac powoduje że w dokumentach tworzy się katalog Microsoft User Data, rzecz irytująca głównie ze względu na to, że po usunięciu i tak wraca na swoje miejsce. Dla mnie osobiście jest to niedopuszczalne ponieważ lubię decydować o tym co widnieje wśród moich dokumentów i myślę że nie jestem w tej kwestii odosobniony. Czytaj dalej!

Wujek dobra rada – Office for Mac i klątwa Times New Roman.

Office for Mac zepsuł mi ostatnimi czasy sporo nerwów. Sprawa, która zapowiadała się na błahostkę okazała się wcale nie być tak oczywista. Mianowicie zostałem poproszony aby zrobić coś z automatyczną zmianą czcionki na Times New Roman w dokumentach tworzonych za pomocą Word’a. Sprawa zaczęła wyglądać podejrzanie kiedy okazało się że nie tylko chodzi o domyślną czcionkę jaką ustawia edytor wraz ze swoim startem ale forsuje on ją niezależnie od tego na jaki inny krój liter się zdecydujemy. Czytaj dalej!

Start Mac’a szyty na miarę – rEFIt.

Boot Camp to doskonałe narzędzie, które umożliwi nam start dwóch systemów na naszych Mac’ach bez żadnych problemów i wysiłku. Zdarzają się jednak sytuacje kiedy użycie tego narzędzia staje się nie możliwe, lub nasze potrzeby zostają przez nie ograniczone. Dla przykładu zainstalowanie trzech systemów nie jest tutaj obsługiwane i nie ma możliwości na ingerencję i zmuszenie go do współpracy w takiej sytuacji. Czytaj dalej!

Drugi dysk w MacBook’u i odrobina dobrych praktyk.

Po wymianie standardowego dysku na SSD postanowiłem że czas na kolejną modyfikację. Mając na uwadze coraz rzadsze wykorzystanie napędu optycznego, który tak naprawdę mam również w iMac’u postanowiłem że lepiej to miejsce wykorzystać w celu instalacji drugiego twardziela, który pozostał mi po wymianie go na OCZ. Jedyny koszt w takim przypadku będzie polegał na zakupieniu odpowiedniej kieszeni dyskowej, która będzie imitowała napęd DVD\CD i bez problemu znajdziecie taki sprzęt na allegro. Czytaj dalej!

Desktop zamiast Biurka.

Z nikomu nie znanych przyczyn, OS X potrafi czasami spłatać nam figla i zamiast uroczej nazwy biurko, w naszym systemie widnieje angielska nazwa Desktop. Jeżeli spotkała Cię ta przykra niespodzianka i zdecydowanie wolisz nasze swojskie określenie to rada żeby temu zaradzić jest dość banalna. Do dzieła.

1. W pierwszej kolejności otwórz terminal (jeżeli nie wiesz gdzie szukać, to porpstu wpisz tą nazwę w okienko wyszukiwania Spotlight)

2. Czytaj dalej!

Wciąż pełny koszy, czyli jak szybko wysypać wszystkie śmieci.

Ostatnio spotkała mnie pewna ciekawostka kiedy usuwałem dane Time Machine, których już nie potrzebowałem ze względu na to że odnosiły się do mojej poprzedniej instalacji Lion’a. Nawet kiedy usuwamy te dane z dysku zewnętrznego to pojawiają się one w koszu (przynajmniej odnośnik do nich, bo w moim przypadku nie byłoby to nawet fizycznie możliwe ze względu na wymaganą ilość miejsca). Czytaj dalej!

Łakomy Lew, czyli znikające miejsce na dysku.

Od momentu, kiedy przesiadłem się na dysk SSD odrobinę częściej przyglądam się kwestii zajętego miejsca. Nie powiem, nieźle się zdziwiłem kiedy okazało się że miejsca wciąż ubywa, nawet w przypadku usuwania plików z komputera. Z czego to wynika?

Z pewnej ukrytej funkcji systemu Lion, która tworzy lokalne kopie zapasowe i jest ona ściśle związana z działaniem Time Machine. Czytaj dalej!

Wcisnę Wam dziś kit…

…a dokładnie to AmiKit! :) Nie tak dawno pisałem o FS-UAE a tu okazało się, że byli (a może i przyszli) fani Amigi i jej systemu, posiadający komputery z Windowsem, OS X i Lnuksem, mogą na swoich maszynach uruchomić ponad 300 wybranych programów pod AmigaOS! Oczywiście z uwagi na legalne aspekty przedsięwzięcia, należy być w posiadaniu zarówno amigowego ROM (Kickstart) jak i systemu operacyjnego, najlepiej na płycie CD-ROM (np. Czytaj dalej!