Recenzje

Tele-jabłko po raz trzeci – nadgryziony całokształt

Marzec 2012 to znaczący miesiąc zarówno dla firmy Apple jak i dla nas – sympatyków i użytkowników urządzeń, programów i rozwiązań tego giganta. Ceny akcji firmy pną się systematycznie w górę, nowy iPad sprzedaje się lepiej niż ciepłe bułeczki. Będzie o czym pisać ;) Pewnie mnie smartkid ochrzani ale zdradzę, że stał się szczęśliwym posiadaczem najnowszego tabletu, ma również iPada 1G, a ja „dwójkę”, więc postaramy się w niedalekiej przyszłości zrobić ciekawe testy i porównania wszystkich trzech modeli. Czytaj dalej!

Kosmiczny jubileusz

Od razu uprzedzam, że tytuł jest mylący i prowokujący, a co! Niektórzy, by zwiększyć ilość wizyt i odsłon swojego bloga, rozdają w komentarzach kody do aplikacji (organizując w ten sposób swoisty wyścig szczurów), a ja wymyślam chwytliwe (czyżby?) tytuły wpisów ;)  Niemniej jednak jubileusz w rzeczy samej jest – wpis, który czytacie ma numer  s e t n y , tak to 100 publikacja na applesauce! Czytaj dalej!

Ona i On, czyli Amiga i jej kolejny emulator :)

Dawno w tej materii się nic nie działo, tzn. nie zupełnie nic, bo oczywiście niestrudzony Toni Wilen pracuje dzielnie nad kolejnymi wersjami WinUAE, ale dla nas – Makowców – to mało interesujący temat. Na szczęście pojawił się kolejny „gracz” na rynku ;) mianowicie FS-UAE – multiplatformowy emulator Amigi, a konkretnie modeli A500, A500+, A600, A1200, CD32 oraz CDTV autorstwa Frode Solheima. Czytaj dalej!

Minusów (prawie) brak, czyli dlaczego przesiadłem się na dysk SSD.

Więc stało się, mój MacBook Pro doczekał się nowego dysku twardego. Długo wahałem się ze względu na poświęcenie zapasu gigabajtów na rzecz czasu dostępu i prędkości przesyłu danych. Decyzja nie należała do najłatwiejszych jednak po przekalkulowaniu rzeczywiście potrzebnej pojemności dysku w moim sprzęcie stwierdziłem że dam radę i 120 GB to wcale nie tak mało jak się wydaje od czasu kiedy zostaliśmy rozpieszczeni przez pojemności w stylu jednego terabajta. Czytaj dalej!

Sparing

Artykuł miał pojawić się w piątek, na weekend, ale aplikacja będąca tematem artykułu tak skutecznie mi czas zajęła, że dopiero teraz możecie poczytać co nieco :) Temat na koniec tygodnia powinien być lekki, łatwy i przyjemny, i nie da się ukryć, że takim tematem jest rozrywka – a dokładniej rzecz nazywając – gry! Czytaj dalej!

Będę brał cię, w aucie… cz. 3

Zwykle, gdy podczas jazdy samochodem lub stojąc w korku lub na parkingu sięgamy po smartfona, chcemy zadzwonić do kogoś bądź odebrać przychodzącą rozmowę, wysłać lub odczytać SMSa. Rzecz jasna nowoczesne gadżety pozwalają na wiele więcej, zarówno dzięki wbudowanym układom elektronicznym jak i oprogramowaniu. Teraz szybko i wygodnie znajdziemy interesujące nas informacje, zlokalizujemy ciekawe miejsca, określimy swoje położenie (co przydaje się między innymi gdy szukamy naszego auta wśród innych parkujących pod supermarketem :)). Czytaj dalej!

Grace For iPhone czyli Steven Wilson w moim telefonie.

Steven Wilson mimo swojego niezmiennego stosunku do muzyki w postaci elektronicznej, który delikatnie mówiąc jest dość krytyczny, nie stroni od nowych technologii. Ja osobiście w pełni popieram jego ignorancję do form wszelakiego słuchania, które delikatnie mówiąc są profanacją najważniejszej w mojej opinii formy sztuki z jaką na co dzień mamy do czynienia. Czytaj dalej!

Siła pierwszego wrażenia – Lion udomowiony

Bez zbędnych ceregieli zapraszam do wpisu gościnnego stworzonego przez jednego z najaktywniejszych czytelników applesauce – Emeley’a, którego poprosiliśmy – z uwagi na fakt, że ostatnio dołączył do braci maczanej – o podzielenie się wrażeniami z przesiadki z Windowsa na OS X! Tak więc możecie być pewni, że tekst obnaży zarówno mocne jak i słabe strony platformy Apple. Czytaj dalej!