Porady

Sztuczki na ekranie logowania OS X (3) – język interfejsu oraz terminal

Kolejna część tricków związanych z ekranem/oknem logowania przed nami. Najpierw zajmiemy się kwestią języka, w jakim komunikuje się z nami komputer na etapie logowania. Nie ma tu tego wiele, chodzi o podpowiedzi w polach Nazwa oraz Hasło, etykiety przycisków Uśpij, Uruchom ponownie, Wyłącz, Anuluj i Przełącz użytkownika oraz informacje wyświetlane w górnym prawym narożniku (kliknijcie kilkukrotnie myszką na godzinę to zobaczycie to i owo).

Język główny komputera wybieramy podczas instalacji systemu OS X lub pierwszego uruchomienia Maca. Później możemy oczywiście zmienić język dla każdego konta użytkownika niezależnie, ale wcześniej określony język główny będzie zawsze użyty na ekranie logowania. Możemy go jednak łatwo zmienić, wpisując w Terminalu następujące polecenie:

sudo languagesetup

Po potwierdzeniu klawiszem Enter i podaniu hasła wyświetlona zostanie lista dostępnych języków – angielski jest oczywiście dostępny pod numerem 1, natomiast polski pod 18 (przynajmniej taką pozycję ma w OS X Mavericks). Wystarczy podać numer, zatwierdzić i gotowe! (Dokument Apple Knowledge Base z wyjaśnieniem jak dokonać zmiany języka również w starszych wersjach systemu znajdziecie tutaj).

Kolejna sztuczka to fakt, że jeśli ekran logowania mamy tak skonfigurowany, że obok lub zamiast kont pozostałych użytkowników wyświetlone jest konto Inne…(*), to gdy je wybierzemy i w polu tekstowym Nazwa wprowadzimy poniższe wyrażenia to okaże się, że mamy do dyspozycji kilka dodatkowych opcji (pole Hasło pozostawiamy puste!):

>sleep – jak się domyślacie wpisując to i zatwierdzając uśpimy komputer,

>restart – j.w. tyle, że nastąpi ponowne uruchomienie komputera.

>shutdown – zamknięcie systemu i wyłączenie komputera.

Powyższe komendy działają pod warunkiem, że w Preferencjach systemowych > Użytkownicy i grupy > Opcje logowania – nie wyłączyliśmy opcji „Pokazuj przyciski Uśpij, Uruchom ponownie i wyłącz”. Zatem przydaje się to w sytuacji gdy nie działa myszka/touchpad, lub przyciski te zakryte są np. tapetą. Oczywiście, jeśli na komputerze zalogowani są inni użytkownicy, to przy próbie restartu/wyłączenia pojawi się stosowny monit.

loginscreen_console

Jest jeszcze jedna komenda dostępna w oknie logowania:

>console – która spowoduje wyświetlenie pełnoekranowego okna konsoli, czyli wiersza poleceń, w którym działa chyba większość komend terminalowych. Oczywiście pomimo niezalogowania się do konta w interfejsie graficznym, bez podania loginu i hasła nie zrobimy tu wiele. Musimy też najpierw się zalogować by móc wprowadzić polecenie exit, po którym wrócimy do ekranu logowania w trybie graficznym.

___

(*) – możemy też w Preferencjach systemowychUżytkownicy i grupy > Opcje logowania dla opcji Pokaż okno logowania jako: wybrać „pola z nazwą i hasłem” zamiast „listy użytkowników”.

Rozwiązywanie problemów z Pękiem kluczy w OS X

Moje ostatnie zabawy i konieczność zresetowania hasła spowodowały kolejny problem. Mianowicie nowe hasło było odmienne od tego, które zostało zapamiętane przez Pęk kluczy i jakakolwiek operacja próby zapamiętania nowych haseł kończyła się stosownym monitem o wprowadzenie hasła (starego), którego – po swoich beztroskich działaniach – nie znałem, a oczywiście nowe nie było akceptowane. Ba, znane są przypadki, że mimo stosowania przez użytkownika cały czas tego samego hasła, z nie wiadomych przyczyn przestaje być ono użyteczne…

Jeśli wykonacie operację resetowania hasła np. przy użyciu dysku instalacyjnego/funkcji odzyskiwania, prawdopodobnie doświadczycie podobnego problemu. Sytuacja taka może się również zdarzyć po dużej aktualizacji systemu OS X, np. z 10.8 do 10.9.

Niestety rozwiązanie tej kwestii spowoduje (jeśli nie pamiętamy pierwotnego hasła) utratę wszystkich danych zapisanych w Pęku kluczy. Oto lista kroków, które należy wykonać:

  1. W programie Dostęp do pęku kluczy wybierz opcję Preferencje z menu głównego.
  2. Kliknij przycisk Wyzeruj mój domyślny pęk kluczy, jeśli jest dostępny. Spowoduje to usunięcie pęku kluczy logowania i utworzenie nowego z podanym hasłem.
  3. Jeśli przycisk Wyzeruj mój domyślny pęk kluczy jest niedostępny, wybierz opcję Lista pęków kluczy z menu Edycja.
  4. Usuń pęk kluczy logowania.

Aby wykonać ostatni krok należy:

  1. Otworzyć Dostęp do pęku kluczy.
  2. Jeśli lista pęków kluczy nie została wyświetlona, wybrać Widok -> Pokaż pęki kluczy.
  3. Zaznaczyć pęk kluczy na liście.
  4. Wybrać Plik -> Usuń pęk kluczy (nazwa).

Jeśli chcemy usunąć także powiązane z pękiem kluczy pliki, klikamy w Usuń odwołania i pliki; w przeciwnym razie klikamy w Usuń odwołania. Usunięty pęk kluczy można przywrócić, np. gdy przypomnimy sobie stare hasło i odzyskać zachowane w nim rzeczy, wybierając Edycja -> Lista pęków kluczy i dodając go do listy.

keychain_01

Może się okazać, że pomimo wykonanych wyżej kroków nadal będziemy namolnie proszeni o podanie hasła do pęku kluczy zwanego Rzeczy lokalne. W takim wypadku trzeba sprawę rozwiązać „siłowo”, ale zgodnie z zaleceniami Apple:

  1. W Finderze wybierz kolejno opcje Idź -> Idź do katalogu (⇧⌘G).
  2. W wyświetlonym oknie wpisz następujący ciąg:

    ~/Biblioteki/Keychains/

  3. Kliknij przycisk OK.
  4. Poszukaj katalogu o nazwie podobnej do „8A302FA0-546C-5CF3-8FB1-64B370597BB5” (na każdym komputerze katalog ma unikatowy numer!).
  5. Przenieś ten katalog do Kosza.
  6. Uruchom ponownie komputer Mac.

Pamiętajcie, że zawsze warto w przypadku jakichkolwiek problemów z hasłami/Pękiem kluczy zacząć (o ile jest to możliwe) od zastosowania opcji Pierwsza pomoc pęku kluczy, dostępnej w głównym menu programu. Aby działania naprawcze przyniosły rezultaty, opcje dostępne w Preferencjach programu Dostęp do pęku kluczy (zakładka Pierwsza pomoc) powinny być „zaptaszkowane”.

Podane wyżej recepty są opisane w Apple Knowledge Base, w następujących dokumentach: HT1631, TS1544 (zerowanie hasła Pęku kluczy w starszych systemach OS X), TS5362, PH13823 i PH7296. Mam nadzieję, że zebrane w jednym miejscu, skrócą Wasze „męki”. Sam spędziłem trochę czasu nad znalezieniem rozwiązania, Wy nie musicie :) Życzę by Wam, drodzy czytelnicy, nie były zbyt często potrzebne.

Suplement:

Od czasu wprowadzenia przez Apple usługi synchronizacji „w chmurze” – iCloud, również nasze zapamiętane tam hasła mogą sprawiać problemy. Póki co, nie stanąłem przed takim problemem, ale na wszelki wypadek polecam lekturę informacyjno-pomocniczą:




Sztuczki na ekranie logowania OS X (2) – własna tapeta i komunikat

Programiści w Apple po za udoskonalaniem oprogramowania często wprowadzają zmiany utrudniające wykonanie niektórych operacji. Zmienia to się często w kolejnych wersjach systemu. Dzisiejsze sztuczki działają w 100% w Mavericksie, co do starszych OS X’ów jak i nowego Yosemite nie mam pewności, więc jeśli ktoś z Was to sprawdzi i podzieli się informacją w komentarzu – wdzięczni będą wszyscy.

Zmienić tło Findera potrafi każdy, ale jeśli chcielibyśmy użyć własnej tapety w ekranie logowania, zamiast „fabrycznego” szarego tła, wymaga to podjęcia nieco większej liczby kroków. Standardowy wygląd okna logowania nie jest brzydki, ale wiele osób chce spersonalizować swój komputer, a to całkiem fajny sposób. Wadą prezentowanego rozwiązania jest fakt, że pozbędziemy się również nadgryzionego jabłuszka, ale nic nie stoi na przeszkodzie by na własnej tapecie takowe (a nawet bardziej atrakcyjne) umieścić.

Dokonane zmiany będą widoczne zarówno podczas startu systemu, jak również po wybraniu okna logowania, jeśli mamy aktywną funkcję Szybkie przełączanie użytkowników.

Krok 1: Przygotowanie tapety.

Po za wybraniem motywu tła, który nas będzie satysfakcjonował warto tak dobrać plik graficzny, by jego rozdzielczość odpowiadała natywnej rozdzielczości ekranu. Ponadto należy w edytorze graficznym nieco tę tapetę zmodyfikować – dodać biały lub transparentny pasek u góry dlatego, że obraz nie jest centrowany według środka ekranu a według oryginalnej pozycji jabłka. Ja w swoim iMacu 20″ (rozdzielczość 1680 x 1050) użyłem tapety o wymiarach 1680 x 1418 piseli. To nie wszystko, nowa tapeta zakryje ikony przycisków Uśpij, Uruchom ponownie oraz Wyłącz i jeśli chcemy je oglądać i używać (a nie trafiać w nie kursorem myszy po omacku), to albo metodą prób i błędów osadzamy odpowiednie ikonki (które znajdują się w folderze, do którego ścieżkę podaję niżej) na naszej tapecie, albo dodajemy przezroczysty pasek do naszej nowej tapety od dołu. Wtedy jednak ta przestrzeń na ekranie logowania będzie miała domyślny, nudny, szary kolor. Za to przyciski będą dostępne bez zgadywania.

tapeta_01

Drugi sposób jest o tyle bardziej bezpieczny, że w przypadku gdy mamy więcej kont użytkowników to po za trzema wspomnianymi przyciskami pojawiają, odpowiednio do sytuacji inne jeszcze, tj. AnulujPrzełącz użytkownika. Gdy już posiadamy odpowiedni plik należy przekonwertować go do formatu png. Ostatnia rzecz w tym kroku to utworzenie dodatkowych 3 kopii tego samego pliku i nadanie wszystkim następujących nazw (podane nazwy plików muszą mieć dokładnie takie brzmienie!):

  • apple.png
  • apple_s1.png
  • apple_s1@2x.png
  • apple@2x.png

Krok 2: Utworzenie kopii zapasowych oryginalnych tapet systemowych (a w zasadzie plików z logo Apple) okna logowania.

Warto utworzyć folder przeznaczony do przechowywania tych domyślnych plików. Następnie w Finderze wybieramy z menu Idź opcję Idź do katalogu… (skrót: Shift+Command+G) i wpisujemy następującą scieżkę:

/System/Library/PrivateFrameworks/LoginUIKit.framework/Versions/A/
Frameworks/LoginUICore.framework/Versions/A/Resources

Znajdujemy tu pliki o identycznych do wymienionych w kroku 1 nazwach i robimy ich kopie do przeznaczonego na backup folderu. Możemy zrobić to wykorzystując funkcję „przeciągnij i upuść” przy wciśniętym jednocześnie klawiszu Alt (Option).

Krok 3: Skopiowanie nowych tapet w miejsce oryginalnych plików.

Przygotowane własne tapety wrzucamy do folderu systemowego znajdującego się pod ścieżką wskazaną w kroku 2. Zostaniemy poproszeni o uwierzytelnienie operacji zmiany plików systemowych co potwierdzamy, a spytani o to czy chcemy pozostawić obie, zatrzymać czy zastąpić – wybieramy ostatnią opcję. Potwierdzamy tę operację dla każdego z czterech plików (możemy też zaznaczyć checkbox „Zastosuj do wszystkich”) i wpisujemy hasło administratora. Zrobione.

Dodatkowo możemy „upiększyć” ekran logowania własnym powitalnym (lub ostrzegawczym) komunikatem. Aby tego dokonać skorzystamy ze znanego już nam przyjaciela – aplikacji Terminal. Wpisujemy poniższe:

sudo defaults write /Library/Preferences/com.apple.loginwindow LoginwindowText 'applesauce.pl - Twoje źródło wiedzy i rozrywki!'

Zatwierdzamy Enterem, wpisujemy hasło administratora i przy następnym logowaniu powita nas stosowny komunikat. Aby wrócić do stanu domyślnego należy w Terminalu wprowadzić poniższe wyrażenie:

sudo defaults delete /Library/Preferences/com.apple.loginwindow LoginwindowText

Efekt końcowy u mnie wygląda obecnie tak:

tapeta_02

Smacznego!

Audio na wielu odbiornikach AirPlay: Porthole – aktualizacja i KONKURS!

Na łamach applesauce staramy się wynajdywać dla Was i opisywać rozwiązania, które są przydatne, sprytne i do których sami jesteśmy przekonani. Dlatego często wracamy do nich, przyglądamy się rozwojowi i Wam o nich przypominamy. Dziś chciałbym wrócić do opisywanego wiele miesięcy temu programu Porthole, który – pisząc w wielkim skrócie – umożliwia przekierowanie dzwięku z komputera pracującego pod systemem OS X do wielu odbiorników AirPlay na raz. Świetne rozwiązanie do nagłośnienia domu wyposażonego w głośniki bezprzewodowe. Robimy party i w każdym pomieszczeniu gra ta sama nuta :)

Porthole_icon_128x128@2x

Moje wcześniejsze wrażenia dotyczące iluminatora nie były przesadnie pozytywne, ale autor nie zmarnował ani chwili. Od czasu recenzji Porthole został zaktualizowany wielokrotnie i zyskał sporo ciekawych opcji, takich jak:

  • certifikowany sterownik Soundflower zgodny z systemem OS X Mavericks (i Yosemite również),
  • możliwość ustawienia poziomu głośności dzwięku dla każdego odbiornika indywidualnie!
  • wsparcie dla AppleScript (Script Editor w Yosemite) – co zapewnia jeszcze większą kontrolę nad programem i odtwarzanym dźwiękiem.

Oczywiście aktualizacje przyniosły też wiele poprawek zgłoszonych błędów, optymalizacje kodu oraz wiele innych rzeczy, których na pierwszy rzut oka nie widać. Za to już na pierwszy rzut ucha słychać różnicę w jakości przesyłanego dźwięku. Porthole działa praktycznie transparentnie, wręcz systemowo, wysyła audio bez zauważalnych strat w jakości. To zdecydowany atut który sprawia, że o wiele częście stosuję sam to rozwiązanie.

porthole2_02

Ewentualne problemy mogą sprawiać komputery zamienione w odbiorniki AirPlay. W przypadku AirServer dla Windows oraz Shairport4w zdarzyło mi się doświadczyć przycinania dźwięku, tak jakby występował kłopot z buforowaniem. Natomiast Splashtop Mirroring360 dla Windows w ogóle nie zechciał współpracować. Nie obwiniałbym tu jednak Porthole a właśnie te software’owe odbiorniki. Sprzętowe rozwiązania (np. AirPort Express czy Apple TV, oraz – zgodnie z zapewnieniem autora – wszystkie inne posiadające certyfikat zgodności z AirPlay) współpracują z Porthole perfekcyjnie!

porthole2_01

Jeśli okaże się, że większość czasu pracujemy z klawiaturą, to zamiast polować myszką na opcję w menu systemowym możemy wywołać kontroler Porthole skrótem klawiszowym i go obsłużyć w ten sam sposób. Krótkie informacje dotyczące instalacji i konfiguracji Porthole znajdziecie tutaj, natomiast bardziej szczegółowe znajdziecie w przewodniku do programu, oraz centrum pomocy.

porthole2_03

Jeśli wciąż nie bardzo wiecie do czego może się przydać iluminator, proponuję zobaczyć poniższy film.

A teraz obiecany konkurs!

Dzięki uprzejmości autora mamy dla Was trzy kupony zniżkowe – oczywiście rabat wynosi 100% – na program Porthole (wartość $16), które z przyjemnością oddamy czytelnikom, którzy dopełnią poniższych warunków konkursowych.

Aby wziąć udział w konkursie należy:

  1. polubić profil applesauce na Facebooku i/lub dodać konto @applesaucepl do obserwowanych na Twitterze,
  2. w wybranej sieci społecznościowej zostawić poniższą informację z odnośnikiem do tego wpisu, a następnie w komentarzu podać miejsce gdzie opublikowaliście ów link.

Treść informacji konkursowej:

[Konkurs] Gram o licencję programu Porthole firmy Danger Cove na blogu @applesaucepl – https://www.applesauce.pl/?p=5481 #konkursApplesauce

Konkurs trwa od teraz do końca poniedziałku 14.07.2014, do godziny 23:59. Losowanie odbędzie się następnego dnia, więc we wtorek wyłonimy zwyciężców a kody prześlemy mailem.

Wielkim plusem jest to, że licencja Porthole jest powiązana z właścicielem, a nie komputerem, inaczej mówiąc jeśli posiadacie kilka Maców, na każdym z nich możecie zainstalować Porthole w ramach tego samego klucza!

Jeszcze jedno. W niedługim czasie, przy moim niewielkim udziale, Porthole będzie komunikować się z Wami w naszym pięknym, ojczystym języku!

Resetowanie hasła użytkownika w OS X

Niedawno miałem dość nieciekawą sytuację: mianowicie trochę „zamieszałem” na iMacu, co zaowocowało tym, że moje hasło przestało mnie wpuszczać na główne konto… Ot, kolejny dowód by wszelkie zabawy robić na innym koncie, z ograniczeniami. Tak czy inaczej postawiony zostałem przed problemem wyzerowania hasła, no i chwilę trwało nim udało mi się to przeprowadzić, dlategoteż postanowiłem poniżej zebrać chyba większość możliwych do wykonania czynności pozwalających na reset naszego tajemniczego zaklęcia.

Nie będę się rozpisywał krok po kroku, natomiast załączę odsyłacze do odpowiednich dokumentów z Apple Knowledge Base, w których wszystko wyjaśnione jest bardzo dobrze. I to w naszym ojczystym języku.

Zerowanie hasła z wykorzystaniem Funkcji odzyskiwania systemu OS X.

Aby uruchomić komputer z partycji zawierającej system odzyskiwania (recovery) należy przy uruchomieniu/restarcie trzymać klawisze Command+r. Można też trzymać wciśnięty tylko klawisz Alt (Option) i wybrać odpowiednią partycję. Po wczytaniu systemu ratunkowego w menu Narzędzie wybieramy aplikację Terminal. Natępnie wpisujemy komendę resetpassword i następnie w nowo otwartym oknie wybieramy dysk, dalej użytkownika oraz wprowadzamy nowe hasło. Możemy tu również przywrócić uprawnienia w katalogu domowym wybranego użytkownika do wartości domyślnych.

W systemach OS X do wersji 10.6, które nie były dystrybuowane w wersji elektronicznej aby zmienić/wyzerować hasło należało uruchomić komputer z płyty instalacyjnej i następnie wybrać z menu Narzędzia opcję Resetuj hasło. Dokładny opis procesu dla różnych wersji systemu OS X.

Istnieje możliwość utworzenia Asystenta odzyskiwania systemu OS X na dysku zewnętrznym lub np. pendrive.

Zerowanie hasła za pomocą identyfikatora Apple ID.

Kluczową sprawą jest tu zaznaczenie właściwej opcji – „Użytkownik może zerować hasło, podając Apple ID”.

resetowanie_hasla_03

Jeśli zapomnimy hasła, nie pomoże również podpowiedź, to po trzeciej nieudanej próbie w oknie logowania jest wyświetlany komunikat „Nie pamiętasz hasła? Wyzeruj je, używając Apple ID”. Należy wtedy kliknąć ikonę strzałki w okręgu, aby wyświetlić okno dialogowe Zerowanie hasła. Pozostaje nam wprowadzić nazwę i hasło konta Apple ID, a następnie kliknąć przycisk Wyzeruj hasło.

W obu powyższych przypadkach problem jest bardziej poważny gdy korzystamy z szyfrowania zawartości dysku – funkcji FileVault. Zerowanie hasła wymaga wygenerowania i bezpiecznego przechowania tzw. klucza odzyskiwania. Radzę zapoznać się z tą procedurą nim będzie za późno…

Zerowania hasła za pomocą trybu pojedyńczego użytkownika (Single-user mode). 

Przedstawiam dwa różne sposoby bez gwarancji powodzenia – pierwsza metoda u mnie nie zadziałała, natomiast drugiej nie miałem potrzeby już weryfikować ponieważ hasło wyzerowałem korzystając z opisanej wyżej funkcji odzyskiwania systemu.

Rozwiązanie pierwsze: użycie komendy dscl

  • uruchamiamy komputer w trybie pojedyńczego użytkownika, umożliwiamy dostęp do zawartości dysku wpisując i zatwierdzając Enterem:
mount -uw
  • wprowadzamy następujące wyrażenie:
launchctl load /System/Library/LaunchDaemons/com.apple.opendirectoryd.plist

w OS X 10.7 i nowszym lub:

launchctl load /System/Library/LaunchDaemons/com.apple.DirectoryServices.plist

dla OS X w wersji 10.6 lub wcześniejszej.

  • następnie wpisujemy:
dscl . passwd /Users/username newpassword

gdzie username to oczywiście nazwa konta a newpassword nowe hasło.

  • na koniec:
reboot

Rozwiązanie drugie: wyzerowanie Asystenta ustawień

  • uruchamiamy komputer w trybie pojedyńczego użytkownika, umożliwiamy dostęp do zawartości dysku wpisując i zatwierdzając Enterem:
mount -uw
  • wprowadzamy następujące wyrażenie:
rm /var/db/.AppleSetupDone
  • na koniec:
reboot
  • po restarcie powita nas Asystent ustawień, tak jak w przypadku pierwszego uruchomienia komputeraz po instalacji. Możemy teraz stworzyć nowe konto administratora po to, by z jego poziomu zresetować hasło na koncie z problemem (korzystając już „po ludzku” z Preferencji systemowych: Użytkownicy i grupy). A poźniej nowo utworzone konto usunąć, et voila!

LGBT w Terminalu – lolcat & cowsay

Apple uczestniczy w Pride Parade a okazuje się, że środowisko LBGT wesprzeć można korzystając z systemowego Terminala ;) Przy okazji przydatnych wpisów Kuby pozwalających nawet laikom poznać świat wiersza poleceń, poniżej dwa przepisy na tchnięcie życia w monochromatyczny interfejs tekstowy.

Domyślny wygląd zawartości Terminala jest conajmniej nudny, oczywiście standardową kolorystykę można zmienić na wiele sposobów, dodać nawet tło, zmienić przeźroczystość itp. W tym wpisie jednak pójdziemy na całość i uzyskamy prawdziwą tęczę. Aby tego dokonać najpierw należy zainstalować alternatywę dla systemowego polecenia catlolcat (wymaga to zainstalowanego środowiska Ruby):

sudo gem install lolcat

Użycie sudo sprawi, że unikniemy ew. problemów z uprawnieniami.

Aby lepiej poznać lolcat polecam wyświetlić treść pliku pomocy do tego polecenia:

lolcat -h

Prawda, że śliczny efekt?

 

lolcat_01

Oczywiście można w ten sposób wyświetlić praktycznie wszystko, a zastosowanie przełącznieka -a dodatkowo tęczę zaanimuje. Zróbmy sobie tęczowe jabłuszko:

echo |lolcat -a -d 50

A może kolorowy transparent? Pozwolą na to polecenia: banner i… pipa „|” ;)

 

lolcat_02

Idąc dalej zainstalujmy cowsay – dzięki czemu losowo wybrane stworzenie „narysowane” kodami ASCII będzie do nas gadać w komiksowy sposób:

sudo gem install cowsay 

W połączeniu z lolcat możemy uzyskać następujący efekt:

 

lolcat_03

 

Kolorowej zabawy!

Informacje użyte we wpisie znalezione na OSXdaily.com

Sztuczki na ekranie logowania OS X (1) – ukrywanie kont użytkowników

Dziś krótka ale dość przydatna porada dotycząca kontroli wyświetlanych kont użytkowników na ekranie logowania w systemie OS X. Domyślnie zobaczymy tu ikonki wszystkich użytkowników wraz z ich nazwami, konto Gość (o ile nie zostało wcześniej wyłączone) oraz być może również konto nazwane Inne, które przydatne jest zwłaszcza gdy korzystamy z komputera w sieci, w ktorej wdrożono usługę Active Directory/Open Directory.

Po co ukrywać konta w oknie logowania? Np. w sytuacji kiedy na komputerze trzymamy profil użytkownika, który przez dłuższy czas nie będzie korzystał z komputera. Albo po to by uniemożliwić komuś wykorzystanie pozostawionego w firmie komputera jako terminala do serwera AD. Albo po to by schować przed ciekawskimi konto Administratora (bo przecież wszyscy pracujemy jako zwykli użytkownicy, a admin bierze się do dzieła tylko w konkretnych sytuacjach i działaniach takich jak konserwacja systemu, prawda?). Możemy również zostawić widoczne tylko konto głównego użytkownika, a pozostali będą autoryzować się podając swój login i hasło po kliknięciu w ikonę Inne.

Czy będą to więc kwestie estetyczne czy bezpieczeństwa, rozwiązanie to jest dość proste w realizacji. Pierwsza sprawa to sprawdzenie tzw. nazwy konta (będącej krótką nazwą użytkownika, która widoczna jest np. w Terminalu). Aby to zrobić musimy wejść w Preferencje systemowe -> Użytkownicy i grupy a następnie wcisnąć prawy klawisz myszy (lub Control+LMB) i wybrać – jedyną zresztą – pozycję Opcje zaawansowane.

login_win_01a

Gdy już znamy nazwy kont użytkowników, których ikony chcemy ukryć, pozostaje nam skorzystać z Terminala, w którym wpisujemy następujące wyrażenie:

sudo defaults write /Library/Preferences/com.apple.loginwindow HiddenUsersList -array-add USER1 USER2 USER3

Oczywiście w miejsce USER1 i pozostałych podajemy nazwy kont, które zamierzamy schować.

Efekt poniżej (widoczne tylko konto główne oraz Inne)

login_win_02

Jeśli jednak po jakimś czasie zechcemy mieć znów możliwość wyświetlenia kompletnej listy użytkowników na ekranie logowania wystarczy w Terminalu wprowadzić poniższe (zwróćcie uwagę na polecenie delete):

sudo defaults delete /Library/Preferences/com.apple.loginwindow HiddenUsersList

Gdybyśmy chcieli pozbyć się również konta Inne należy zastosować nieco odmienny zapis:

sudo defaults write /Library/Preferences/com.apple.loginwindow SHOWOTHERUSERS_MANAGED -bool FALSE

Ponowne załączenie konta Inne wymaga takiego samego wyrażenia z tą różnicą, że zamiast FALSE podajemy TRUE.

Proste prawda?

Speedtest w Terminalu OS X

Myślę, że większość z Was w momencie kiedy wystąpi potrzeba przetestowania aktualnie używanego łącza, a dokładniej dostępnego pasma, pomyśli w pierwszej kolejności o serwisie Speedtest. Oczywiście opieram to na swoim przykładzie, osobiście nawet nie znam – i nie szukam – alternatyw. Strona www na której to narzędzie jest dostępne dla większości użytkowników okaże się w pełni wystarczające, jednak ja osobiście postanowiłem, że szybciej i sprawniej jest odpowiednie testy przeprowadzać w Terminalu. Jak tego dokonać? Poniżej recepta.

Polecam Wam instalację odpowiedniego pakietu przy użyciu Homebrew, który jest doskonałym menadżerem pakietów Terminalowych. Wszystko co potrzebujecie wiedzieć aby zacząć z niego korzystać znajdziecie w moim tekście na jego temat. Mając już na pokładzie wspomniany Homebrew dokonujemy instalacji terminalowego Speedtestu, co sprowadza się w tej chwili do wydania jednego prostego polecenia:

brew install speedtest_cli

Tak, tylko tyle. Od tej chwili możecie dokonać testu połączenia uruchamiając Terminal i wydając polecenie:

speedtest-cli

Oczywiście macie do dyspozycji kilka dodatkowych opcji dostępnych po użyciu odpowiednich argumentów. Ich listę wywołacie poleceniem:

speedtest-cli -h

W ten prosty sposób staliście się posiadaczami w mojej opinii najszybszego i najsprawniejszego narzędzie do pomiaru przepustowości łącza, z którego aktualnie korzystacie. Smacznego!

Homebrew – menadżer pakietów Terminala w OS X

W mojej codziennej pracy często zdarza się, że korzystam z systemowego Terminala. W wielu przypadkach jest to najszybsze narzędzie z którego można skorzystać mając sprecyzowane potrzeby diagnostyczne, konfiguracyjne lub innego typu. Z tego względu często występuje potrzeba doinstalowania do niego niezbędnych narzędzi. Oczywiście jak to w systemie OS X, można sobie ten proces ułatwić do minimum. W tym celu wystarczy uzbroić się w menadżer pakietów. Osobiście polecam Homebrew.

Jego instalacja przebiega w systemowym Terminalu. W tym celu należy uruchomić poniższą komendę. Jeżeli pojawi Wam się monit mówiący o potrzebie doinstalowania narzędzi linii poleceń XCode to oczywiście wyraźcie na to zgodę i bez obaw podajcie swoje hasło. Oto polecenie:

ruby -e "$(curl -fsSL https://raw.github.com/Homebrew/homebrew/go/install)"

 

Po zatwierdzeniu monitów dotyczących instalacji, nasz terminal zostanie wyposażony w rewelacyjny menadżer dodatków. Eksploracja zasobów, przez niego udostępnionych, jest banalnie prosta. Poniżej kilka podstawowych komend:

  • brew help – jak sama nazwa wskazuje wyświetla ona podstawowe dostępne komendy
  • brew list – komenda pozwalająca na wyświetlenie aktualnie zainstalowanych przy pomocy Homebrew pakietów. Polecenie można również wykorzystać ze składnią brew list <wyrażenie>, gdzie uzupełniając wyrażenie nazwą pakietu, możemy sprawdzić czy jest on u nas aktualnie zainstalowany
  • brew search <wyrażenie> – myślę, że nie wymaga wytłumaczenia. Uzupełniamy wyrażenie odpowiednią frazą i przeszukujemy repozytorium w celu odnalezienia poszukiwanej paczki
  • brew info <nazwa paczki> – polecenie pozwala na wyświetlenie informacji na temat pakietu – oczywiście pod warunkiem, że takowe zostały dołączone
  • brew install <nazwa paczki> – polecenie wywołujące instalację pakietu w naszym systemie

Jeżeli chcecie dowiedzieć się znacznie więcej na temat Homebrew to znajdziecie odpowiednia dawkę informacji na dedykowanej stronie Wiki. Serdecznie Wam polecam to rozwiązanie, fakt że doinstalowane pakiety są zarządzane i widoczne w postaci prostej listy pozwala na komfort kontrolowania tego co na przestrzeni lat dodaliśmy do zasobów Terminalowych swojego systemu OS X.

Złotówki kontra szare komórki, czyli głupich nie sieją…

Wczoraj wydarzyła się ciekawa sytuacja, z walorem edukacyjnym, dlatego postanowiłem się z Wami nią podzielić. Zadzwonił do mnie przyjaciel z prośbą o pomoc, mianowicie jeden z jego klientów rozwalił swojego iPhone 5s. Nie był to – wnioskując ze słownego opisu – pechowy wypadek, tylko celowe działanie. Właściciel smartfona, majętny dupek chciał zaimponować sobie podobnym niszcząc słuchawkę, którą przecież ubezpieczył od takich sytuacji, więc z całą pewnością dostanie nowy aparat. A kto bogatemu zabroni?

Problem powstał, gdy okazało się, że w zniszczonym aparacie znajdują się – jak na ironię – ważne dla niego informacje: numery telefonów, wiadomości i… muzyka (sic!). A oczywiście mądrala reprezentuje grupę użyszkodników, którzy nie będą przecież kalać swoich kończyn (ani tym bardziej mózgu) zakładaniem kont, tworzeniem kopii zapasowych, itp. Uległem namowom przyjaciela, który podążając według moich wskazówek nie dał rady odzyskać danych i przyjąłem go u siebie. Zaczęliśmy wspólnie walkę, która niestety nie zakończyła się sukcesem.

Wydawało mi się, że dość łatwo rozwiążę kwestię dostania się do zawartości aparatu, mam oprogramowanie PhoneView firmy eCamm, ktore sobie bardzo dobrze radzi w takich sytuacjach. Niestety (niestety w tym konkretnym przypadku) aby aplikacja zobaczyła urządzenie, komputer do którego je podepniemy musi być zaufany – o ile mnie pamięć nie myli Apple wprowadziło to zabezpieczenie w iOS7. No a żeby zatwierdzić poświadczenie należy tego dokonać na aparacie, czyli go odblokować i zaakceptować monit. Bułka z masłem, pod warunkiem, że mimo pękniętej szybki ekranu nadal działa digitizer. Zniszczenie iPhone 5s było jednak zbyt poważne i o ile udawało się wysunąć okno Powiadomień lub Centrum sterowania to już odblokowanie – mimo znanego PINu – okazało się mission impossible. Ekran reagował losowo, tapnięcie na ikonkę WiFi w Centrum sterowania aktywowało aparat, itp.

Ale przecież to iPhone 5s i posiada czytnik linii papilarnych Touch ID! Szybki telefon do wlaściciela i kolejna porażka – oczywiście nigdy tego nie aktywował… Przez głowę przelatywały mi różne pomysły: zrobić Jailbreaka, sparować klawiaturę po Bluetooth, założyć Apple ID. No tak, ale każda z tych czynności wymagała niemożliwej do realizacji interakcji z poziomu aparatu. Telefon miał wyłączone praktycznie wszystkie interfejsy sieciowe, dodatkowo trafił do nas bez karty SIM. Jako, że nigdy wcześniej właściciel nie podłączył telefonu do komputera (a nawet gdyby to zrobił, to wątpię by miał tyle samozaparcia by instalować iTunes), nie było żadnego zaufanego sprzetu, na którym można by spróbować instalacji softu takiego jak DiskAid. Przez chwilę zaświeciło się światełko w tunelu – może Sterowanie głosowe/Siri pomogą odblokować telefon? Niestety nie.

Reasumując: prawdopodobnie jedynym wyjściem będzie wysyłka uszkodzonego iPhone do MacLife, po to by podłączyli sprawny digitizer, odblokowali słuchawkę i zrobili backup. I niech to kosztuje słono, i będzie lekcją na przyszłość dla takich niefrasobliwych lanserów.

A Wy pamiętajcie, że po to macie do dyspozycji iCloud, Touch ID, synchronizację w iTunes i inne mechanizmy, by uniknąć podobnych sytuacji. Niestety zasobność portfela nie zastąpi procesu myślenia.