AirPlay

AirPlay po Bluetooth – nowość w iOS8

Wszyscy – co zrozumiałe – rozpisują się w temacie nadchodzących wielkimi susami systemów OS X Yosemite oraz iOS 8. Zresztą Kuba kończy obszerny wpis z własnymi spostrzeżeniami na ich temat. Natomiast ja chciałbym zwrócić uwagę na nową możliwość jaka pojawi się wkrótce a dotyczy AirPlay, któremu poświęciłem na łamach applesauce kilka artykułów. Apple udostępniło na podstronie dedykowanej nowinkom dotyczącym iOS 8 w kategorii Enterprise następującą informację:

Peer-to-peer AirPlay discovery and playback.

With iOS 8, you can wirelessly connect iPad, iPhone, or iPod touch to Apple TV without first connecting to the organization’s network. Which means you can present or share your work even if you’re offline or the organization has a complex network.

Oznacza to, że strumieniowanie AirPlay po BT wykorzystywane dotychczas praktycznie wyłącznie do dźwięku, będzie działać również z obrazem. Tak więc zdjęcia, prezentacje, filmy i zapewnie również gry będzie można „wysłać” do Apple TV z mobilnego iUrządzenia, które nie znajduje się w tej samej sieci. Ma to szczególne znaczenie w sytuacjach gdy chcielibyśmy akurat zaprezentować treści w miejscu, gdzie z różnych przyczyn (polityka bezpieczeństwa, infrastruktura nie wspierająca Bonjour/mDNS, itp.) nie możemy zestawić połączenia w sieci bezprzewodowej WiFi.

To kolejny krok, po zaprezentowanej w zeszłym roku opcji konfiguracji Apple TV przy użyciu iPhone/iPada, do pełniejszego wykorzystania technologii Bluetooth LE w „nadgryzionym universum”. Jestem na tak!

AirServer kolejna odsłona najlepszego programu do odbioru strumienia AirPlay na Mac / PC

Jakiś czas temu opisywałem to doskonałe narzędzie do wyświetlania treści z iUrządzeń na komputerach. Autor nie spoczął na laurach i wciąż rozwija ten przystępny cenowo produkt. Jakiś czas temu pojawiła się wersja 5-ta z zaimplementowaną funkcją nagrywania odbieranego materiału, natomiast najnowsza aktualizacja AirServer (dla OS X) do wersji 5.0.5 zawiera kolejne udogodnienia:

  • mirroring Quad HD, który umożliwia wyświetlenie obrazu jednego komputera iMac w rozdzielczości 2560 x 1440 pikseli na drugim iMacu z AirServer, pracującym w trybie Target Display,
  • ponowne wsparcie odwzorowania pikseli w stosunku 1:1,
  • poprawa zabezpieczeń w związku z pojawieniem się Heartbleed,
  • poprawa współpracy z iOS 7 oraz wyeliminowanie problemów z odtwarzaniem filmów w serwisie YouTube.

Wcześniejsze uaktualnienia dodały m.in. wsparcie dla strumieni wysyłanych z aplikacji AirStream (Android), oraz usunęły wiele mniejszych bądź większych błędów.

Co prawda AirServer na PC jest nieco w tyle, ale ostatnia wersja jest oficjalnie zgodnia z Windows 8/8.1 i trafiła nawet do sklepu Windows Store :)

Uaktualnienie dla Maczków możecie pobrać bezpośrednio stąd, natomiast wersję próbną (7-dni) tutaj.

Wybrane funkcje AirServer w wersji 5.x przedstawia poniższy filmik promocyjny:


younity – czyli zdalny dostęp z iOS do dokumentów znajdujących się na innym urządzeniu

Na pewno nie raz zdarzyło się Wam przeklnąć gdy okazało się, że na iPhone lub iPadzie, który zabraliście ze sobą w teren, zabrakło kluczowego dokumentu. Że chcieliście pochwalić się zdjęciem przejacielowi, lub po prostu posłuchać swojego ulubionego utworu. A z racji braku miejsca, albo przez zwykłe zapominalstwo, nie zsynchronizowaliście iGadżetu przed opuszczeniem domu, hm? Co jak co, ale nawet jednostronny dostęp do danych zlokalizowanych na naszych komputerach, możliwy z poziomu urządzeń mobilnych, to przydatna rzecz. Rzecz, niesamowicie sprawnie rozwiązana w projekcie nazwanym younity.

yty3

Już słyszę te głosy, w stylu: „przecież jest Dropbox!”. younity to jednak coś więcej. Według swoich ojców i (być może) matek, ma to być nasza osobista, prywatna chmura. younity działa nie tylko w sieci lokalnej, ale również wykorzystując transmisję GSM (EDGE, 3G, LTE). Zgodnie z informacją od dewelopera, połączenie realizowane jest bezpośrednio między naszym komputerem oraz iUrządzeniem, w związku z czym, żadne dane nie są przechowywane na jakimś zdalnym serwerze. Jest to niewątpliwa zaleta w porównaniu do dysków sieciowych pokroju Dropbox czy One Drive.

yty2

Ale wymaga aby komputer z plikami, do ktorych chcemy się dostać był online. Co więcej, w preferencjach aplikacji na komputerze określamy ścieżki dostępu do folderów, których zawartość ma być zdalnie dostępna.

yty1

Aplikacja younity dla iOS potrafi rozpoznać typy różnych plików multimedialnych i je otworzyć (younity wspiera również AirPlay). Możemy przeglądane dokumenty zdalnie ściągnąć np. na iPhone’a lub udostępnić je innym (zaproszonym przyjaciołom lub kontaktom na Facebooku)! Niestety nie dotyczy to wszystkich rodzajów plików (np. .exe czy .dmg nie są nawet widoczne ani możliwe do wyszukania)

yty4

Szkoda, że do plików znajdujących się na urzadzeniu mobilnym nie można dostać się z poziomu Maca lub peceta.

yty5

PS. Jedyną wadą younity, którą zauważyłem jest fakt, że po każdym uruchomieniu komputera aplikacja odświeża bazę plików, które mają być zdalnie dostępne. Efekt jest taki, że przez jakiś czas dysk „mieli”, co zwłaszcza na starszych i wolniejszych komputerach (jak moje prawie-już-sześcioletnie iMadło) jest nieco upierdliwe.

Zmiana rozmiaru napisów w Air Video HD

Odtwarzanie filmów z dysków moich komputerów na Apple TV (przy czym dźwięk odgrywany jest również bezprzewodowo na głośnikach wpiętych do AirPort Express) to jeden z częstszych scenariuszy wieczornego relaksu. Oczywiście wygody i uniwersalności rewelacyjnej technologii AirPlay dodają iUrządzenia wraz z oprogramowaniem Air Video, które opisywałem dawno temu na applesauce.

Jakiś czas temu autorzy Air Video czyli InMethod, wydali nową wersję swojego produktu, oferującą przede wszystkim wyższą jakość streamowanego materiału. Air Video HD faktycznie radzi sobie lepiej z przesyłaniem materiału audiowizualnego, ale ma jedną za to dość istotną wadę, w porównaniu do wersji „nie-HD”. Mianowicie, starsza wersja Air Video Server pozwalała na zmianę wielkości czcionki napisów, natomiast w Air Video Server HD próżno szukać tej opcji… Nie będę ukrywać, że  mankament ten spowodował, że na długi czas „przesiadłem się” na alternatywne rozwiązanie, tzn. StreamToMe.

Z pomocą w rozwiązaniu problemu przychodzi sam iOS (wymagane oprogramowanie Apple TV w wersji 6.x). Przy okazji „buszowania” po ustawieniach tele-jabłka odwiedziłem preferencje zwane Dostępność (Ustawienia > Ogólne > Dostępność) i znalazłem tam opcję: Napisy dla niesłyszących + SDH (Subtitles for the deaf or hard-of-hearing”), której włączenie powoduje wyświetlenie napisów w dowolnym nagraniu dysponującym taką ścieżką.

Co więcej, możemy stworzyć własne style! Dostępnych ustawień jest sporo, choć rzeczywiste efekty nie zawsze trafią w nasze gusta. Zmienimy tu krój czcionki (do wyboru są: Helvetica, Courier, Menlo, Trebuchet, Avenir i Copperplate), kolor napisów i tła (biały, cyjan, niebieski, zielony, żółty, purpurowy, czerwony, i czarny), krycie tła (0-100% co 25%), krycie napisów (nieprzezroczyste, półprzezroczyste i przezroczyste), styl krawędzi tekstu (cień, podniesione, obniżone, jednakowe) i wyróżnienie. No i rzecz jasna: rozmiar (mały, średni, duży i bardzo duży).

Najważniejsze jest jednak to, że dokonane w tym miejscu zmiany są uwzględniane przy wyświetlaniu filmu z napisami, wysyłanego do Apple TV przez appkę Air Video HD! Dzięki czemu rozwiązanie to wraca u mnie „do łask”.

PS. iOS 7.x na iPhone/iPad również oferuje możliwość pogrubiania i/lub powiększania tekstu. Więc jeśli rozmiar czcionki napisów w Air Video HD nie jest zadowalający, to tutaj także można temu zaradzić.

AirTunes dla Windows. Czyli niepełny AirPlay za darmo.

Witajcie w 2014-tym! Coś mi się wydaje, że dla większości początki nowego roku związane się z poniższym problemem:

– Co jest lepsze na kaca?

– Po wieloletnich badaniach, który ze środków na kaca jest lepszy: alkaprim czy alka seltzer, ogłoszono wyniki: lepszy jest alka seltzer. Ciszej się rozpuszcza…

A ja proponuję Wam bliższe zapoznanie się z darmowym rozwiązaniem, umożliwiającym wysyłanie dźwięku z iPhone, iPoda Touch oraz iPada, do komputera z systemem Windows. Wcześniej opisywałem tu podobne, ale płatne rozwiązanie – AirServer. Shairport4w, bo o nim mowa, wspiera AirTunes, czyli wyłącznie przesyłanie dźwięku, podczas gdy technologia AirPlay pozwala na znacznie więcej (zdjęcia, wideo, gry). Niemniej, z uwagi na zerowy koszt – jest to ciekawa alternatywa.

Shairport4w to niewielka aplikacja, po której uruchomieniu mamy możliwość dokonania zmian ustawień konfiguracyjnych, jak m.in. uruchamianie przy starcie systemu.

sp4w

Oczywiście możemy transmisję zabezpieczyć hasłem, aby np. dowcipny sąsiad nie puszczał na głośnikach naszego peceta swojej muzyki.

sp4w2

Po wybraniu odbiornika w iUrządzeniu, na komputerze pojawia się estetyczna „chmurka” zawierająca informacje na temat odtwarzanego utworu. Proste i po prostu działa. Co więcej, możemy na komputerze zapauzować utwór, i wznowić go, bez sięgania do np. iPhone!

Polecam na rozbudzenie w styczniowy poranek :)

Porthole – AirPlay audio do wielu odbiorników raz jeszcze

Wysyłanie dźwięku z Maczka do odbiorników AirPlay działa w zasadzie systemowo. Wcześniej poruszyłem już na łamach applesauce tę właśnie kwestię. Dla przypomnienia: możemy skorzystać – za darmo – z panelu preferencji Dźwięk i wybrać, niestety tylko jedno, “wyjściowe urządzenie dźwiękowe”. Albo zainwestować w komercyjny Airfoil. W pierwszym wypadku transmitowane będą również dźwięki systemowe, a w drugim – dzięki appce dla iOS – iPody, iPhone’y oraz iPady mogą stać się również odbiornikami strumienia audio.

(W przypadku komputera z systemem Windows, poza Airfoil dostępne jest jeszcze jedno rozwiązanie).

porth

Jakiś czas temu, na platformę OS X pojawiła się nieco tańsza od produktu rogue amoeba alternatywa – Porthole autorstwa holenderskiego programisty, przedstawiającego się jako Boy van Amstel. Pod szyldem Danger Cove publikuje małe, acz przydatne aplikacje na Maczki, m.in. opisywany już przeze mnie wcześniej AirVLC.

Porthole to oprogramowanie, które do swojej pracy wymaga instalacji darmowego narzędzia o nazwie Soundflower. Zadaniem iluminatora jest umożliwienie jednoczesnego wysłania audio z komputera do wielu odniorników AirPlay, takich jak AirPort Express, Apple TV, komputer z zainstalowanym AirServerem czy dedykowane głośniki Air Speakers.

port2

Niestety w porównaniu do Airfoil, nie mamy tu możliwości wybrania konkretnej aplikacji na komputerze, której dźwięk ma być streamowany. Czyli jeśli uruchomimy np. Spotify i Vox, i chcielibyśmy na komputerze słuchać muzyki z tego ostatniego playera, a na głośnikach bezprzewodowych odtwarzać playlistę Spotify, to się nie uda. To Airfoil dzierży zwycięski laur.

Biorąc pod uwagę, że Porthole kosztuje $16 (€12), a Airfoil $25, okazuje się, że to wcale nie jest aż taka atrakcyjna alternatywa. Na szczęście można się przekonać samemu, instalując wersję próbną Porthole. Moje wrażenia po testach nie były jednak zbyt pozytywne ani optymistyczne. Jakość przesyłanego audio pozostawia sporo do życzenia, ponadto występują chwilowe przytykania się dźwięku. Na pewno warto śledzić rozwój iluminatora i polować na promocję. Według mnie w obecnym stanie i za aktualną cenę – nie warto dokonać zakupu tego programu.

StreamToMe czyli multimedia w strumieniu po raz n-ty

Jeśli jeszcze nie zakupiliście – zachęceni moimi wcześniejszymi artykułami – aplikacji Air Video na Wasze iUrządzenia to prawdopodobnie już tego nie zrobicie. Dla przypomnienia: rozwiązanie to pozwala na odtwarzanie bezprzewodowo praktycznie dowolnego materiału wideo z dysku Maca/PC. „Ekranami” mogą być: iPhone, iPad, iPod Touch, a dzięki AirPlay również Apple TV. Nazwałem Air Video killer app, z uwagi na fakt, że dzięki niej, bez jailbreaka, eliminujemy ograniczenie telejabłka odnośnie źródła materiału filmowego. Okazuje się jednak, że Air Video ma konkurencję i to nie byle jaką!

Możecie mi zarzucić, że ameryki nie odkryłem, bo obie appki pojawiły się w… 2009 roku. Faktycznie, nie traktuję tego wpisu jako „news”, a jako informacje, że gdy się znajdzie już jakieś rozwiązanie, z którego człowiek korzysta każdego dnia, przyzwyczai się, jest zadowolony z rezultatów, itp. To zawsze jest szansa na to, że odkryje się i polubi alternatywę. Przyznam się bez bicia, że moją uwagę na StreamToMe zwrócił narkoman w swoim tweecie. Chwalił algorytmy kompresji użyte w tym rozwiązaniu. No i postanowiłem sam się o tym przekonać. Nim jednak opiszę swoje wrażenia najpierw przedstawię Wam zestawienie porównawcze Air Video oraz StreamToMe, i wyjątkowo zrobię to w formie tabeli, aby skrócić wpis ;)

s2m_01

Niestety, nie wszystkie informacje zawarte w tej tabeli są łatwo dostępne na stronach producentów. Trochę poszperałem na forach, część informacji potwierdziłem wykonanymi samodzielnie testami, jednak nie dam sobie żadnej części ciała uciąć, że wyżej wymienione dane są zgodne w 100% z rzeczywistością…

s2m_02

Jak zauważyliście podstawową zaletą StreamToMe jest możliwość streamingu nie tylko wideo, ale również muzyki i zdjęć. Bardzo podoba mi się możliwość odtwarzania muzyki i dzięki temu, że StreamToMe wspiera również formaty bezstratne (np. FLAC), mogę wyeliminować aplikacje AceMusic/AcePlayer. Wyświetlanie zdjęć również działa zacnie, jednak mam pewne zastrzeżenia, co do szybkości wyświetlania zdjęć – choć jest i tak zdecydowanie lepiej, niż na Toshibie.

s2m_04

Bardzo cieszy mnie fakt wsparcia napisów w formacie .txt do filmów. Co prawda zawsze można wykorzystać Jublera albo PYMplayer do konwersji na .srt, ale miło gdy nie trzeba tego dodatkowego procesu angażować.

Muszę pochwalić StreamToMe za działanie po 3G. Faktycznie da się na takim łączu obejrzeć i film i zdjęcie i nawet posłuchać muzyki.

Rewelacją dla mnie jest też fakt udostępnienia klienta StreamToMe dla komputerów Mac – myślę, że nie tylko właściciele MacBooków Air z małymi dyskami docenią tę możliwość! Swego czasu nawet testowałem podobne rozwiązanie z wykorzystaniem Air Video Server oraz aplikacjami autorstwa Ericy Sadun, niestety z dość marnymi rezultatami.

s2m_05

Co do jakości streamowanego materiału w sieci lokalnej w porównaniu do Air Video, to StreamToMe pokazuje swoją wyższość, wraz ze wzrostem jakości źródłowego pliku wideo (najlepiej w rozdzielczości HD). Oczywiście bardzo szczegółowe testy mogą jeszcze skuteczniej przechylić szalę na korzyść StreamToMe. Jeśli ktoś z Was będzie się nudzić, to może takie wnikliwe badania wykonać, np. ile milisekund szybciej rozpoczyna się odtwarzanie pliku po sieci w obu aplikacjach. Mi szkoda na to czasu, doceniam wygodę obu rozwiązań i myślę, że będę używać StreamToMe zamiennie z Air Video. Aczkolwiek z uwagi na wsparcie dla audio oraz pozostałe zalety, bohater dzisiejszego wpisu ma spore fory…

s2m_03

Ciekawe czy i kiedy InMethod przedstawi nową wersję Air Video by powalczyć z produktem Matthew Gallaghera?

StreamToMe dla iUrządzeń

StreamToMe dla Maczków

ServeToMe dla Maczków

ServeToMe dla pecetów

Aktualizacja!

Zgodnie z sugestią narkomana śpieszę donieść, że wersja 4.0 beta ServeToMe (na razie tylko dla Maczków) wspiera już streaming wideo w jakości Full HD (1080 p)! Wstyd przyznać, ale sam nie dorobiłem się jeszcze żadnego wyświetlacza potrafiącego taką rozdzielczość obsłużyć… Jednak posiadacze MacBooków i iPadów z Retiną oraz Apple TV 3G wraz z dużym telewizorem, na pewno się ucieszą :)

Wsparcie AirPlay pod Windows czyli TuneBlade

Dziś dla odmiany będzie… o tym, co w tytule :) Już słyszę te głosy rozczarowania: „znowu o AirPlay!”, „applesauce staje się monotematyczne!”, itp. Cóż, po pierwsze to – wolnoć Tomku w swoim domku, po drugie – tematyka związana z technologią AirPlay jest bardzo ciekawa a tematów wciąż przybywa, po trzecie zaś – chciałbym aby applesauce było kopalnią wiedzy na ten temat, swoistym mini-kompendium dedykowanym – między innymi – temu właśnie tematowi. A jako, że znaczna część czytelników, to posiadacze pecetów i mniej lub bardziej szczęśliwi użytkownicy Windowsa, dzisiejszy artykuł poświęcony będzie temu systemowi. (więcej…)

Synchronizacja obrazu odtwarzanego przez VLC z dźwiękiem streamowanym po AirPlay

VideoLAN Client  (VLC) Media Player to według mnie, jeden z najlepszych odtwarzaczy multimedialnych dostępnych na wiele platform. Nigdy nie grzeszył bajeranckim wyglądem. Ani prostotą obsługi (jeśli oczywiście użytkownik miał większe potrzeby niż: odtwarzanie, pauza/zatrzymanie, przyspieszenie/spowolnienie czy wybranie pliku/napędu). Ale w przeciwieństwie do wielu innych playerów, radzi sobie ze znakomitą większością formatów kompresji audio/wideo. Za darmo. I nie trzeba doinstalowywać jakichś dziwnych pakietów kodeków niewiadomego pochodzenia!

Okazuje się jednak, że wersja dla OS X, nie radzi sobie zbyt dobrze w sytuacji, gdy odtwarzamy plik wideo na komputerze, a jednocześnie przekierowujemy dźwięk np. na bezprzewodowe głośniki. Problem polega na opóźnieniu odtwarzania ścieżki audio w stosunku do obrazu. Nie wnikam tu w szczegóły, bo sam odtwarzam filmy na Apple TV, dzięki Air Video. Tak więc trudno mi napisać, czy problem dotyczy każdego rozwiązania pozwalającego na streamowanie audio po AirPlay (systemowe, Airfoil, Air Parrot, itp.).

airvlc

Wnioskuję, że jednak problem z synchronizacją jest powszechny i irytujący, gdyż pojawiło się rozwiązanie w postaci programu AirVLC. Aplikacja jest niestety płatna, ale po pierwsze kosztuje mniej niż 12 złotych, a po drugie autor udostępnia wersję próbną.

Smacznego!


Skrzydełko czy… nutka? Czyli Airfoil w g(p)raniu

Sądząc po ilości wpisów na ten temat, luty będzie można określić mianem „miesiąca AirPlay na applesauce” ;) Obiecuję wyczerpać wątek i pisać również o innych rzeczach, więc po za niniejszym artykułem może jeszcze tylko jeden będzie traktować o tej świetnej technologii.

iOS jest systemem nad wyraz wzorowo wspierającym AirPlay, większość dobrych appek również pozwala skorzystać z tej funkcjonalności. Zdecydowanie gorzej wygląda sprawa systemów operacyjnych na komputery. Nowe Maczki z OS X 10.8.x pozwalają wysłać zarówno obraz jak i dźwięk do Apple TV, nieco starsze, które również kwalifikują się do Mountain Liona – mogą wysyłać tylko dźwięk. Pozostałe urządzenia (Maczki z systemami 10.7 i wcześniejszymi, ale również komputery pracujące pod Windows) zdane są na pojedyncze aplikacje, jak iTunes. Oczywiście można to rozwiązać instalując dodatkowe oprogramowanie.

Wcześniej opisywałem tu AirParrot, ale dziś skupimy się wyłącznie na streamowaniu dźwięku i rozwiązaniu, które tu umożliwia w najwygodniejszy i najbardziej uniwersalny sposób.

W weekend zainstalowałem desktopową wersję odtwarzacza Spotify na iMaczku. Po pierwszych bardzo pozytywnych odczuciach, przesłuchaniu kilku utworów i sprawdzeniu dostępnych opcji ze zdziwieniem stwierdziłem (zresztą nie tylko ja), że klient tego muzycznego serwisu nie posiada nigdzie przycisku /ikonki AirPlay, umożliwiającego przekierowanie słuchanej muzyki na inne urządzenie, np. bezprzewodowe głośniki dostępne w sieci lokalnej dzięki AirPort Express!

Zdecydowanie jest to dziwny i podejrzany zabieg, być może celowy, jeszcze bardziej motywujący do wykupienia konta Premium, dzięki któremu możemy przesłać audio z iPhone lub iPada do dowolnego odbiornika AirPlay. No tak, ale co mają zrobić Ci, którzy mają komputer, Apple TV, APEx ew. głośniki AirPlay firm trzecich, ale nie posiadają żadnego iUrządzenia?

af

Tu z pomocą przychodzi jedno ze najbardziej dojrzałych (biorąc pod uwagę wiek – pierwsza wersja powstała w 2005 roku!) rozwiązań – Airfoil.

afs

Airfoil to dzieło fachowców w dziedzinie obsługi/przechwytywania audio, firmy rogue amoeba, znanej m.in. z takich aplikacji jak Audio Hijack Pro czy Fission. Dzięki Airfoil można przekierować dźwięk z dowolnej aplikacji (jak np. przeglądarka WWW, odtwarzacz AV czy gra) na szeroką gamę odbiorników, m.in.:

  • Apple TV
  • AirPort Express
  • Boxee Box
  • Maczki (OS X 10.4 lub nowszy)
  • pecety (Windows Xp lub nowszy)
  • pecety z Linuksem
  • iPhone’y, iPady, iPody Touch (Airfoil Speakers Touch)
  • smartfony i tablety pracujące pod Androidem w wersji 2.3 lub nowszym

Pełną listę znajdziecie tutaj.

Oczywiście przekierowywanie audio z dowolnej aplikacji to główna zaleta i funkcjonalność Airfoil, ale rozwiązanie to pozwala na znacznie więcej:

  • przesłać przechwytywany dźwięku do wielu odbiorników jednocześnie,
  • zdalną kontrolę (odtwarzanie, pauza, wybór źródła),
  • korekcję dźwięku (wbudowany equalizer),
  • przesyłanie audio z serwisów takich jak Spotify, WiMP, Rdio, MOG, Pandora, Last.fm,
  • na wiele innych rzeczy :)

Już dzięki samej instalacji Airfoil Speakers możemy odbierać dźwięk wysyłany przez komputery z zainstalowanym Airfoil lub urządzenia pracujące pod iOS.

af0

Obsługa aplikacji jest trywialna. Po instalacji i uruchomieniu pojawia się okno programu z listą widocznych w sieci „głośników”. Z rozwijanego menu ukrytego pod przyckiem powyżej listy, wybieramy interesujące nas źródło czyli aplikację której dźwięk chcemy przekierować…

af1

…następnie załączamy żądane odbiorniki na liście okna Airfoil – możemy dla każdego wyjścia ustawić np. inny poziom natężenia dźwięku.

af2

Mogę z doświadczenia zapewnić Was, że przy odpowiedniej sile sygnału radiowego sieci WiFi, bezprzewodowe streamowanie sygnału przez Airfoil daje świetne rezultaty. Jakość audio jest bardzo dobra, nie stwierdziłem przerw w transmisji, nawet po załączeniu jednoczesnego odtwarzania muzyki na wszystkich dostępnych w domu urządzeniach ;) (Mac, PC, Apple TV, APEx, iPhone oraz iPad) i pomieszaniu kilku usług (AirPlay z iTunes, Airfoil, AirServer)!. Owszem, pojawiły się szumy, zakłócenia i przydźwięki – jako celowy „bonus”, aktywowany po upłynięciu 10 minutowego okresu próbnego Airfoil oraz Airfoil Speakers.

af3

Czy Airfoil ma jakieś wady? Owszem, jedną – cenę. $25 kosztuje licencja dla jednego użytkownika (niezależnie od platformy) a $40 zestaw dwóch licencji na OS X/Windows. Ale na szczęście gdy posiadamy więcej komputerów w domu, nie musimy kupować więcej licencji! Inaczej mówiąc gdy naszą własnością jest 10 Maczków – kupujemy jedną licencję Airfoil for Mac za $25 et voila!

af4

Rogue amoeba udostępnia wersje próbne Airfoil, zachęcam do jazdy testowej (Mac / Windows).

af5

PS. Wcześniej wspominałem o możliwości wysyłania dźwięku ze starszych Maczków z zainstalowanym OS X w wersji 10.8.x. Działa to prosto i sprawnie – wybieramy w Preferencjach systemowych w panelu Dźwięk żądane „wyjściowe urządzenie dźwiękowe” i sprawa załatwiona. Leniwym polecam kliknąć z ALT-em ikonkę głośniczka w menu i tam zmianę wyjścia dźwięku prosto z belki menu ;)

sys

Wadą tego rozwiązania jest to, że w odbiorniku AirPlay usłyszymy każdy dźwięk generowany przez komputer, jak np. efekty dźwiękowe komunikatów tudzież ostrzeżeń. Ale oczywiście muzyka z desktopowego Spotify pojawi się na wybranych głośnikach :) Za darmo.