News

iPhone 4 w parze z iOS 6 – pierwsze wrażenia.

Mój iPhone 4 został zaktualizowany do iOS 6. Nie było innej możliwości patrząc przez pryzmat mojej applemanii, która nie pozwoliłaby mi czekać do przyszłego tygodnia. Zastosowałem metodę z wprowadzeniem telefonu w tryb DFU, ze względu na to że lubię mieć nową odsłonę iOS w czystej postaci. Jeżeli jesteście zainteresowani przeprowadzeniem tego procesu w podobny sposób to zajrzyjcie na Makowe ABC. Jak mój poczciwy telefon przyjął na swój pokład tą nowość?

Cały proces przebiegł bezproblemowo. Już po synchronizacji, odzyskaniu kopii zapasowej z iCloud i instalacji używanych przeze mnie programów z App Store (co nastąpiło automatycznie po przywróceniu), mogłem kontynuować korzystanie z telefonu tak jakby nic wielkiego przed chwilą nie miało miejsca. Myślę, że zmiany jakie nastąpiły w nowym systemie są wszystkim znane i bez sensu opisywać już znane fakty, a ważniejsze jest jak się sprawuje. Odpowiedź jest tylko jedna – ZNAKOMICIE. Całość sprawuje się wybornie, a szybkość reakcji wszystkich elementów jest wyraźnie lepsza. Nie da się ukryć, że iOS 5 nie był demonem prędkości, co z resztą tyczyło się też jego maczanego braciszka Lion’a. W tym roku Apple dopieściło swoje oprogramowanie po wyraźnie lepiej zoptymalizowanym Mountain Lion, a iOS 6 również sprawia wrażenie znacznie bardziej operatywnego. Z mantisem dość intensywnie testowaliśmy wszystkie nowe funkcje (dostępne na iPhone 4) jednocześnie skacząc pomiędzy aplikacjami niczym koty po rozgrzanym piecu. Wszystko przebiegało sprawnie i płynnie co nie do końca zdarzało się w trakcie korzystania z poprzedniej wersji systemu. Jedyne co nie do końca mnie przekonuje to niektóre zmienione graficznie elementy interfejsu, ale daję sobie czas i wypowiem się o nich dopiero kiedy będę już bardziej opatrzony ze stroną wizualną.

Jeżeli jeszcze się zastanawiacie nad instalacją wersji GM na swoich poczciwych „czwórkach”, to zdecydowanie podejmijcie decyzję na tak. W przypadku, kiedy nie lubicie kombinacji i oczekujcie premiery to wypatrujcie jej jeszcze bardziej niecierpliwie. Drugi oddech dla waszych iUrządzeń jest tuż za zakrętem.

Zapraszam was do dzielenia się swoimi wrażeniami.

 

Mists of Pandaria – pierwszy film z Pandarenami pokazany.

Wielkimi krokami nadchodzi dodatek do World of Warcraft o wdzięcznym tytule Mists Of Pandaria. Budzi on sporo kontrowersji ze względu na głównych bohaterów, a mianowicie walecznych Pandaren ;) Firmie Blizzard zarzuca się, że gra zdziecinnieje i dokonali oni plagiatu na filmie Kung Fu Panda, wtajemniczeni wiedzą jednak, że te stworzenia są znane w świecie Warcraft od pierwszej części i nie ma powodów do szerzenia bzdurnych informacji o kopiowaniu pomysłów. Ja osobiście nie rozpaczam nad fabułą dodatku i uważam, że po kataklizmie jaki zafundowano nam poprzednio w świecie gry będzie to miła odmiana. Przy każdej możliwej okazji zarzekam się, że nie wrócę do World of Warcraft (nie gram już sporo czasu), rzeczywistość jednak z reguły okazuje się odmienna. Jeżeli tym razem moje postanowienie zostanie złamane przez słabą wolę to nie ukrywam, że wielką przyjemnością zwiedzę nowy kontynent. Wracając do sedna sprawy zapraszam do zapoznania się z filmem promocyjnym, który jak zwykle ucieszy oko fanów grafiki komputerowej i wprowadzi graczy w nową rzeczywistość we wschodnim klimacie. Mam nieodparte wrażenie że mimo fali krytyki Mists of Pandaria wprowadzi sporo świeżego powietrza do lekko dusznej atmosfery po przejściu Deathwing’a ;)

 

Pożegnanie…

Applesauce jest już z wami ponad półtora roku. Przez ten czas mamy nadzieję że dostarczyliśmy odrobinę dobrych tekstów jak i przydatnych porad. Zamierzamy kontynuować ten kierunek, jednak znudził nas dotychczasowy wygląd naszej strony. Wynik znużenia możecie już podziwiać na ekranach waszych komputerów i mamy nadzieję że przypadnie wam do gustu. Dodatkowo aby zachęcić was do udzielania się w naszych skromnych progach wprowadziliśmy system komentarzy DISQUS, który mamy nadzieję rozpali ogień krytyki oraz aprobaty, a także zachęci was do uzupełniania informacji jakie staramy się wam przekazywać. Wiemy, że jest was całkiem sporo i zachęcamy drodzy czytelnicy do zabrania głosu. Będzie to dla nas nie mała motywacja. Dodatkowo uruchomiliśmy oficjalny profil Twitter dla naszej witryny do którego dostaniecie się poprzez odpowiednią ikonę po prawej stronie nagłówka i jednocześnie zapraszamy do śledzenia.

Żegnamy więc wysłużony wygląd oraz system komentarzy i z nadzieją patrzymy w przyszłość.

Aktualizacja Adium czyli kaczka w 64 bitach.

Wczoraj udostępniona została aktualizacja jednego z najczęściej używanego w moim przypadku programu a mianowicie Adium. Cieszy mnie to niezmiernie zwłaszcza, że w końcu doczekaliśmy się wersji 64-bit. Sama aplikacja zmieniła delikatnie swój wygląd co szczególnie widać w okienku rozmowy, a poza nim autorzy wprowadzili kilka szlifów w celu przybliżenia stylu do tego jaki prezentuje OS X Lion.

Update:

Jak zauważył jeden z czytelników nareszcie działa usuwanie kontaktów GG. Dodatkowo widać kiedy dany kontakt pisze do nas, chociaż sam znaczek jest wyjątkowo mały i znajduje się przy nazwie kontaktu z którym aktualnie rozmawiamy na dolnym pasku nawigacji między rozmówcami.

Do aktualizacji marsz ;)

 

Google+

Jak pewnie zauważyliście na blogu nastąpiło małe ożywienie, z tego też względu staramy się promować applesauce na portalach społecznościowych. Z tego względu naturalną koleją rzeczy było nasze pojawienie się na Google+. Staramy się dotrzeć do jak największej grupy czytelników bo nic nie cieszy tak bardzo jak świadomość że informacje którymi chcemy się z wami dzielić docierają do możliwie najszerszego grona.

Zapraszamy do dodania applesauce do waszych kręgów, odpowiedni baner znajduję się w prawej belce!

Twitter.

W zakładce O Nas pojawiły się przyciski ułatwiające śledzenie szanownych autorów applesauce.pl na Twitterze.

Zapraszamy do inwigilacji! ;)

Minął rok…

Sto lat… Sto lat…. Dziś tak możemy pośpiewać sobie nawzajem z Mantisem, jako że mija rok od kiedy Applesauce.pl pojawiło się publicznie w polskiej blogosferze. Uważamy nasze małe dzieło za sukces, jako że udało nam się utrzymać konwencję bloga autorskiego, który nie zajmuje się przepisywaniem informacji znalezionych na zagranicznych portalach. Taka forma nigdy nas nie interesowała i jeżeli taka miałaby być droga do sukcesu tego miejsca to zdecydowanie pakujemy portal do formatu .zip i chowamy w czeluściach naszych prywatnych archiwów ;) Ostatnio zdecydowanie zmalała ilość pojawiających się tutaj wpisów ze względu na nasze prywatne i zawodowe zobowiązania, jednak obiecujemy poprawę i będziemy żałować za nasze grzechy. Z drugiej strony jeżeli mamy pisać o byle czym, to zdecydowanie wolimy pomilczeć. Staramy się aby nasze teksty były przemyślane i napisane z powodów ściśle związanych z naszymi osobistymi fascynacjami. Mamy nadzieję że mają one chociaż pierwiastek czynnika, który spowoduje również wasze zainteresowanie poruszanymi tematami. Dodatkowo mamy do was małą prośbę, mianowicie statystki odwiedzin naszej strony są inspirujące, jednak zapraszamy was do częstszego komentowania ukazujących się tekstów. Na pewno bardziej nas to zmobilizuje niż czytanie liczb i oglądanie słupków dotyczących ilości odwiedzin. Zapraszamy również do przesyłania nam autorskich tekstów, które pod warunkiem odpowiedniego składu, ładu i wartości merytorycznej, z miłą chęcią opublikujemy jako wpis gościnny.

Z okazji urodzin życzymy Wam (oraz sobie) aby w kolejnym roku Applesauce.pl obfitował w treści, które przyciągną waszą uwagę i zaabsorbują was na tyle aby poświęcić odrobinę drogocennego czasu na przeczytanie tekstów dłuższych niż kilka lakonicznych zdań przetłumaczonych z zagranicznych portali ;) Tak wiemy to trochę złośliwe wobec innych, ale natury nie oszukasz ;)

DO PRZECZYTANIA!

smartkid & mantis30

 

It’s alive!

Wakacje! Ano, wreszcie nadszedł ten czas :) Choć urlop nie będzie dany wszystkim, to jednak letni sezon jakoś pozytywnie nakręca do życia, prawda? Ja czuję sporą ulgę mimo, że kolejne miesiące (zwłaszcza lipiec) nie będą obfite w błogie lenistwo, to jednak odpocznę od swojego głównego zajęcia. A co za tym idzie, zamierzam znów poświęcić więcej czasu blogowi. Trzymajcie kciuki by i smartkid wygospodarował nieco czasu! ;) (więcej…)