FiiO D3 – Recenzja
Apple TV gości w moim domu już od dłuższego czasu i aż wstyd przyznać się przed samym sobą, że nie poświęciłem mu żadnego tekstu na łamach Applesauce. Mało tego, ten też będzie jedynie spowodowany potrzebą jego maksymalnej eksploatacji, a nie chęcia podzielenia się z Wami wrażeniami, co uczynił już mój redakcyjny kolega. Jakie ma ono u mnie zastosowanie? Poza oglądaniem filmów za pomocą aplikacji Air Video o której wspominał już w swoim tekście mantis30, główny cel jaki mi przyświecał to dostęp do mojej cyfrowej kolekcji muzyki która aktualnie znajduje się w zasobach udostępnionych za pomocą usługi iTunes Match. Oczywiście priorytetem było spięcie tego małego pudełeczka z moim zestawem audio, a będąc precyzyjnym podłączenie go do wzmacniacza NAD C356BEE. Dla wyjaśnienia jest to sprzęt stricte stereo, więc nie posiada wbudowanego złącza światłowodowego, co nie pozwala na bezpośrednie podłączenie Apple TV. Nie oznacza to jednak drogi czytelniku, że nawet jeśli posiadasz w swoim wzmacniaczu odpowiednie złącze to nie powinieneś zainteresować się tym maleństwem ponieważ może okazać się, że charakterystyka dźwięku jaką ono serwuje bardzo mile Cię zaskoczy.
Aby osiągnąć wspomniany wcześniej cel potrzebujemy dodatkowego elementu mającego za zadanie połączyć naszą audio układankę w całość, a mianowicie przetwornika cyfrowo-analogowego, który to określa się jako DAC. Na rynku znajdziemy urządzenia w zakresie cenowym od kilkudziesięciu do kilkunastu tysięcy złotych. Znając jednak ograniczenia jakie niesie za sobą usługa iTunes wybór staje się oczywisty – szukamy budżetowego urządzenia o jak najlepszej jakości. Wynika to z faktu że źródło, w naszym przypadku Apple TV, będzie serwować nam muzykę z plików w formacie AAC o jakości 256kbps.
Podczas poszukiwań najlepszego możliwego rozwiązania natrafiłem na produkt coraz bardziej znanej i docenianej w dziedzinie produkcji wysokiej jakości akcesoriów audio firmy FiiO. W ten oto sposób docieramy do meritum niniejszego tekstu, a mianowicie jest nim DAC FiiO D3, który to spełnił moje wymagania na medal. W kwestii formalnej posiada on następującą specyfikację techniczną:
- Zasilanie: DC 5V (przez port USB)
- Wyjście analogowe: 1.6V(0dB Fs)
- Pasmo Przenoszenia: 20Hz~20KHz
- Odstęp od szumów: 90dB
- Przesłuchy: 75dB
- THD: <0.01%(10mW)
- Wymiary: 61.6mm×49.1mm×21mm
- Waga: 50g
Oficjalna charakterystyka nie informuje jednak o elemencie, który w głównym stopniu przyciągnął moją uwagę. Sercem tego maleństwa jest chip marki Wolfson model WM8805. Przetworniki tej firmy idealnie odpowiadają moim potrzebom w kwestii brzmienia oferując dźwięk miękki, przyjemny a jednocześnie szczegółowy i dynamiczny, przynajmniej tak było zawsze w przypadku odtwarzaczy CD, które były wyposażone w przetworniki tego właśnie producenta. To wszystko spowodowało,że nie zastanawiając się zbyt długo zamówiłem to urządzenie.
Pudełko standardowo zawiera samo urządzenie, krótką instrukcję obsługi, zasilacz oraz kabelek USB do micro USB – z tego właśnie portu korzysta się do zasilenia maleństwa. Port ten służy jedynie zasilaniu więc sprytną myśl o wykorzystaniu D3 jako zewnętrznej karty dźwiękowej możecie na wstępie sobie odpuścić. Przy zakupie musicie pamiętać aby uzbroić się we własnym zakresie w przewód światłowodowy typu TOSLINK, którego nie ma w zestawie. Przetwornik sam w sobie jest malutkim pudełeczkiem o niewielkiej wadze. Umieszczono na nim dwie diody informujące o stanie zasilania oraz właściwym podłączeniu źródła cyfrowego (standardowe dla tego typu urządzeń określenie LOCKED). Oprócz interesującego nas głównie złącza światłowodowego, istnieje również możliwość podłączenia przewodu koncentrycznego potocznie znanego jako COAX. Wybór źródła wykonywany jest za pomocą specyficznego kojarzącego mi się z samolotami (ciekawe czy również macie takie skojarzenie?) przełącznika. Ciężar urządzenia może być kłopotliwy w przypadku kiedy podłączacie kable analogowe o sztywnej i solidnej konstrukcji, które to z łatwością mogą przeważyć sprzęt, co zdecydowanie powoduje problemy z ułożeniem go na półce. Wykonanie urządzenia nie budzi zastrzeżeń i wątpliwości w jakość zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że obudowa jest wykonana z aluminium (co ciekawe mimo, że z „amelinium” to jakoś pomalowali ;) ).
Po podłączeniu światłowodu z Apple TV i przewodów analogowych do wzmacniacza muszę przyznać, że zostałem niezwykle przyjemnie zaskoczony. Brzmienie posiadało te cechy jakich oczekiwałem. Dźwięk jest równy we wszystkich zakresach, z bardzo dobrą dynamiką i kontrolą basu. Co zwraca uwagę to szeroka scena w trakcie odsłuchu, co wcale nie jest takie oczywiste biorąc pod uwagę fakt, że mamy do czynienia z muzyką bezlitośnie wykastrowaną przez kompresję. Co ciekawe przyjemnie prezentują się wysokie tony, które to z reguły otrzymują największe baty w trakcie kompresji. Najważniejsze jest jednak to, że dźwięk na prawdę nosi znamiona toru prawdziwie analogowego posiadając miękkie i nie męczące brzmienie, które potrafi wciągnąć słuchacza w świat muzyki. Podsumowując otrzymujemy bardzo solidną porcję dźwięku, która maksymalnie eksploatuje źródło w postaci skompresowanych plików AAC. Zdecydowanie można się zdziwić jak przyjemny może stać się odsłuch muzyki, którą otrzymujemy z iTunes. Myślę jednak, że sprzęt ten rozwija skrzydła kiedy wykorzystamy jego pełny potencjał serwując mu porcję danych o parametrach 192KHz/24bit, czego Apple TV, ku mojej rozpaczy, wykonać nie może. Ja niestety nie mam aktualnie możliwości wykonać takiego testu, jednak kiedy tylko będę mógł z pewnością dowiecie się o wynikach jako pierwsi.
Chciałbym się z wami podzielić również dwoma uwagami, które są związane ściśle z Apple TV. Nie zdziwcie się, kiedy w trakcie uruchomienia Apple TV z głośników dobiegną was nieprzyjemne dla ucha trzaski. Prawdopodobnie w tym czasie zostaje wysyłany przez złącze światłowodowe kontrolny sygnał, który FiiO spełniając swoją rolę bez zarzutów konwertuje na analog i podaje do wzmacniacza. Wspominam o Ty, żebyście nie obawiali się, że coś jest nie tak z waszym urządzeniem. Druga kwestia to dla mnie osobiście spory brak w opcjach konfiguracji Apple TV, niestety nie ma możliwości wskazania wyjścia jakie interesuje nas do przesyłu dźwięku. W każdym przypadku sygnał będzie jednocześnie przesyłany do HDMI i wyjścia optycznego. Myślę, że funnkcja ta nie wymagałaby specjalnego nakładu sił programistów a zagwarantowałaby spokój ducha nie jednemu użytkownikowi, który lubi mieć swoje urządzenia pod kontrolą – w tym mnie.
Jedynym co pozostaje mi zrobić to polecić DAC firmy FiiO, który kosztując 149 zł brutto jest doskonałym wyborem dla wszystkich, którzy mają ambicję odsłuchiwać swoją kolekcję muzyki cyfrowej za pomocą sprzętu audio stereo.
Applesauce zdecydowanie POLECA!








