Grooveshark

Lśniący Grooveshark

Dziś bez zbytniego rozpisywania i owijania w bawełnę. Nieco ponad trzy miesiące temu na applesauce popełniłem wpis na temat dostępu do zasobów serwisu streamingu muzyki – Grooveshark, w wersji HTML5. Właśnie pojawiła się dedykowana aplikacja w wersji beta!

Shiny Groove to całkiem estetycznie wykonana appka Mac-only. Póki co jest za darmo, więc śpieszcie do testów!

sg0

Sam jeszcze nie pobawiłem się wszystkimi opcjami więc za wcześnie by pisać recenzję z prawdziwego zdarzenia.

sg1

Ale tak sobie myślę, czy aby na pewno to rozwiązanie ma rację bytu i powinno – po wyjściu z fazy beta – kosztować $3.99? Nie jest to oficjalna aplikacja serwisu, a produkt Shiny Frog, więc rozumiem, że deweloper chce za swoją prace pieniążki, ale póki co widać, że tak naprawdę Shiny Groove to pewnego rodzaju „wrapper” do zawartości dostępnej w przeglądarce WWW. Ba! Nawet cierpi na te same problemy z Flashem…

sg2

Program wyświetla też reklamy, których pozbycie się jest możliwe po wykupieniu dostępu Premium do serwisu, którego miesięczny koszt to $9.00.

Będę śledzić dalszy rozwój Shiny Groove, ale póki co zostanę jednak przy wersji HTML5 Groovesharka.

Grooveshark w HTML5

Sposobów na odkrycie nowych uworów, muzyków, gatunków muzycznych czy po prostu posłuchanie znanych i lubianych albumów prosto z cyfrowego eteru istnieje sporo. Nie chodzi mi oczywiście o bezwstydne piracenie możliwe dzięki serwisom pokroju RapidShare, Chomikuj czy BitTorrent. Większość popularnych rozgłośni radiowych oferuje streaming online, choć nie każdą taką transmisję da się odtworzyć na urządzeniach Apple z uwagi na stosowane technologie bazujące na – archaicznym, bądź co bądź – Adobe Flash’u lub udostępnianiu muzyki w formacie WMA, choć na szczęście to już dość rzadkie sytuacje. Sęk w tym, że w takim internetowym radio podobnie jak w klasycznym, nie mamy – poza zmianą „programu” – wpływu na repertuar. Są oczywiście również inne rozwiązania jak np. Last.fm,  Deezer czy Spotify. Ten ostatni w naszym kraju nie działa bez partyzantki (VPN) a ja nie specjalnie jestem przekonany do społecznościowej otoczki podobnych usług. Dość powiedzieć, że dawno temu zaprzyjaźniłem się z serwisem pod nazwą Grooveshark, który dostępny był na komputerze przez interfejs web a na iPhone – dzięki dedykowanej aplikacji, która niestety znikła z App Store, najprawdopodobniej z przyczyn prawnych. Ostatnio nie odwiedzałem serwisu, więc dziś z zaskoczeniem zauważyłem pozytywne zmiany.

Dedykowana aplikacja dla iPhone jest wciąż dostępna ale wyłącznie w repozytorium Cydia, co zawęża grupę użytkowników dla tych, którzy mają zrobionego jailbreak’a na swoich smartfonach. Na szczęście Grooveshark jest dostępny – jako beta – dla urządzeń pracujących pod kontrolą systemu iOS (oczywiście za wyjątkiem Apple TV) oraz komputerów, w przeglądarce Safari, jako witryna zrealizowana w całości z wykorzystaniem HTML 5.

Muszę przyznać, że pozbawiona Flasha wersja działa całkiem sprawnie, pozbawiona jest – przynajmniej na chwilę obecną – reklam. Interfejs może nie zachwyca ale jest prosty, przejrzysty i łatwy w obsłudze. Na iPhone po odwiedzeniu tej strony wystarczy dodać ją do ekranu początkowego i mamy Groovesharka zawsze pod… paluchem ;)

Na koniec jeszcze kilka zrzutów ekranowych. Zachęcam Was do przetestowania tego rozwiązania: Grooveshark oferuje pokaźną bazę utworów, działa praktycznie bez upierdliwych ograniczeń – za darmo, jakość przesylanej strumieniowo muzyki też jest zadowalająca, choć oczywiście nie radzę dokonywać odsłuchu na łączach EDGE ani w przypadku, kiedy dysponujecie niewielkimi pakietami transmisji danych :) Za to po WiFi – hulaj dusza, piekła nie ma! Co więcej, uruchomiona w mobilnym Safari muzyka jest odtwarzana dalej nawet jak wyjdziecie do SpringBoarda czy zablokujecie iPhone!

[nggallery id=38]