Grooveshark w HTML5
Sposobów na odkrycie nowych uworów, muzyków, gatunków muzycznych czy po prostu posłuchanie znanych i lubianych albumów prosto z cyfrowego eteru istnieje sporo. Nie chodzi mi oczywiście o bezwstydne piracenie możliwe dzięki serwisom pokroju RapidShare, Chomikuj czy BitTorrent. Większość popularnych rozgłośni radiowych oferuje streaming online, choć nie każdą taką transmisję da się odtworzyć na urządzeniach Apple z uwagi na stosowane technologie bazujące na – archaicznym, bądź co bądź – Adobe Flash’u lub udostępnianiu muzyki w formacie WMA, choć na szczęście to już dość rzadkie sytuacje. Sęk w tym, że w takim internetowym radio podobnie jak w klasycznym, nie mamy – poza zmianą „programu” – wpływu na repertuar. Są oczywiście również inne rozwiązania jak np. Last.fm, Deezer czy Spotify. Ten ostatni w naszym kraju nie działa bez partyzantki (VPN) a ja nie specjalnie jestem przekonany do społecznościowej otoczki podobnych usług. Dość powiedzieć, że dawno temu zaprzyjaźniłem się z serwisem pod nazwą Grooveshark, który dostępny był na komputerze przez interfejs web a na iPhone – dzięki dedykowanej aplikacji, która niestety znikła z App Store, najprawdopodobniej z przyczyn prawnych. Ostatnio nie odwiedzałem serwisu, więc dziś z zaskoczeniem zauważyłem pozytywne zmiany.
Dedykowana aplikacja dla iPhone jest wciąż dostępna ale wyłącznie w repozytorium Cydia, co zawęża grupę użytkowników dla tych, którzy mają zrobionego jailbreak’a na swoich smartfonach. Na szczęście Grooveshark jest dostępny – jako beta – dla urządzeń pracujących pod kontrolą systemu iOS (oczywiście za wyjątkiem Apple TV) oraz komputerów, w przeglądarce Safari, jako witryna zrealizowana w całości z wykorzystaniem HTML 5.
Muszę przyznać, że pozbawiona Flasha wersja działa całkiem sprawnie, pozbawiona jest – przynajmniej na chwilę obecną – reklam. Interfejs może nie zachwyca ale jest prosty, przejrzysty i łatwy w obsłudze. Na iPhone po odwiedzeniu tej strony wystarczy dodać ją do ekranu początkowego i mamy Groovesharka zawsze pod… paluchem ;)
Na koniec jeszcze kilka zrzutów ekranowych. Zachęcam Was do przetestowania tego rozwiązania: Grooveshark oferuje pokaźną bazę utworów, działa praktycznie bez upierdliwych ograniczeń – za darmo, jakość przesylanej strumieniowo muzyki też jest zadowalająca, choć oczywiście nie radzę dokonywać odsłuchu na łączach EDGE ani w przypadku, kiedy dysponujecie niewielkimi pakietami transmisji danych :) Za to po WiFi – hulaj dusza, piekła nie ma! Co więcej, uruchomiona w mobilnym Safari muzyka jest odtwarzana dalej nawet jak wyjdziecie do SpringBoarda czy zablokujecie iPhone!
[nggallery id=38]



