Kwiatowa rocznica

bye

Tak, nasz blog kończy dziś cztery lata! Używając nomenklatury ślubnej, to właśnie kwiatowa rocznica :)

Dokładnie 2 grudnia 2010 roku, Kuba zamieścił pierwszy wpis sygnalizujący narodziny applesauce. Nie doszłoby do tego, gdyby nie propozycja Kuby, byśmy zrobili coś razem. Ja wcześniej pisałem sporadycznie na blogu ipodzik.info, natomiast Kuba prowadził własny blog smartkid.pl, ukierunkowany na porady dotyczące platformy Windows.

Oczywiście pierwszym problemem było znalezienie nazwy, która będzie oddawać klimat i charakter witryny. Zaproponowałem applesauce co w języku angielskim oznacza zarówno mus jabłkowy jak i głupotki. Trochę czasu spędzonego z programem Inkscape zaowocowało logiem ze znajomym słoiczkiem. Kuba natomiast skupił się na stronie technicznej bloga, i robi to cały czas. Efektem tych prac, są zmiany szaty graficznej oraz udoskonalenia mające na celu stworzenie przyjemnego kącika, do którego zechcecie często wracać.

Z perspektywy czasu uważam zarówno pomysł jak i osiągnięte rezultaty za bardzo dobre. Przez te czterdzieści osiem miesięcy napisaliśmy prawie pół tysiąca artykułów (ja mogę pochwalić się autorstwem ponad 260-ciu). Liczba duża i mała, zależy jak na to patrzeć. Biorąc pod uwagę, że applesauce stanowiło zajęcie dodatkowe, sposób na przekazanie naszej wiedzy, poglądów, zainteresowań i pasji, a znakomita większość wpisów to raczej długie i wyczerpujące teksty – powstałaby z tego dość gruba księga :)

Oczywiście nie było łatwo zdobyć czytelników, a przede wszystkim do nich dotrzeć. Sukcesem i przełomem jest ostatni rok, w którym ilości wizyt i odsłon wzrosły czterokrotnie! I cały czas wyniki pną się w górę. Dziękujemy wam za to!

Po tym krótkim wprowadzeniu i podsumowaniu czas zdradzić główny temat tego wpisu. Otóż wypadkową wielu czynników jest moja decyzja o wycofaniu się z aktywnego pisania na blogu. Nie palę mostów i prawdopdobnie raz na jakiś czas zabiorę tu głos. Ciężko osierocić wspólne dziecko, prawda? Pomysłów ani tematów na artykuły nigdy mi nie brakowało, natomiast doba ma stałą i niezmienną długość – zaledwie 24 godziny. Dlatego wolę traktować to rozstanie jako pewnego rodzaju „urlop dziekański”.

Należę do wymierającego gatunku osób, które albo starają się robić coś dobrze, albo nie podejmować sie tego wcale. Pisanie na blogu to świetna zabawa ale też i obowiązek. Applesauce nie generuje jakichś specjalnych kosztów (wiadomo hosting, domena i inne drobiazgi), ale nie przynosi też żadnego zysku. W rzeczy samej nie stanowi to problemu, bo nie zakładaliśmy nigdy, że będziemy na blogu zarabiać ani tym bardziej mogli się z niego utrzymać. Sęk w tym, że rachunki się same nie zapłacą, a wypłata z głównego (i jedynego) źródła już od dłuższego czasu tego nie gwarantuje. Dlatego jestem zmuszony zmienić priorytety i przeznaczyć wolny czas na szukanie dodatkowych możliwości finansowych. Proza życia, przynajmniej część z was na pewno to rozumie. Ponadto, nadszedł też czas by poświęcić więcej uwagi rodzinie, która z racji aktywności blogerskiej miała mnie mniej dla siebie.

Przed Kubą trudny okres, ale wierzę, że applesauce przetwa, a wy – drodzy czytelnicy – nie stracicie zainteresowania blogiem i będziecie motywować Kubę by pisał dużo i często ;) Jak wiecie, zawsze chętnie publikujemy wpisy gościnne, więc jeśli macie coś do powiedzenia – łamy applesauce są do waszej dyspozycji. A gdy ktoś czuje się na siłach i chciałby dołączyć do zespołu „na pełen etat”, Kuba na pewno rozważy poważne oferty (zabrzmiało jak w ogłoszeniu matrymonialnym :P).

Dziękuje za wszystkie godziny, dni, miesiące i lata, które spędziliśmy tu razem. Dziękuje czytelnikom, tym komentującym, krytykującym i tym cichym. Dziękuję deweloperom wielu ciekawych programów, które miałem przyjemność recenzować. Dziękuję za współpracę firmom i dystrybutorom, kórzy byli uprzejmi udostępniać mi różne produkty do testów. A przede wszystkim dziękuję Kubie za zaangażowanie w tworzeniu applesauce, za wielogodzinne dyskusje (tak – na wiele tematów mamy zgoła rózne punkty widzenia :)) i znoszenie mojej stetryczałej i zakręconej osobowości ;)