Złe dobrego początki…?

Jako, że nasz blog dopiero raczkuje, pozwolę sobie jako współautor applesauce.pl zamieścić w tym i kolejnych wpisach teksty jakie popełniłem drzewiej… Myślę, że czytelnicy będą mogli dzięki temu przekonać się, czego można się po mnie spodziewać ;) Poza tym żywię nadzieję, że teksty owe, choć powstały wcześniej, aż tak bardzo swojej świeżości nie straciły.

Cyfrowe marzenia

(wpis ten ukazał się w sierpniu 2010 na łamach bloga iPodzik.info)


Wódz: Dzisiaj będę straszny, opowiem wam dowcip…
Indianin 1: Ten o gąsce Balbince?
Indianin 2: Ależ wodzu, co wódz!
Wódz: To ja przepraszam.

No więc dowcipu nie będzie, co więcej! nie będzie nawet opisu gry na iPhone’a, iPada czy iPoda, nie będzie testu żadnego gadżetu! Co więc będzie? Krótka recenzja …książki :)
Tekst powstał „na gorąco”, po przeczytaniu opisywanej książki oraz ukończeniu Half-Life 2: Episode Two (dzięki Ci Valve za „maczaną” wersję Steam!) :D

Wstępniak za nami, uff ;)

Cyfrowe marzenia

Książka o której kilka słów sklecę to dzieło Piotra Mańkowskiego, pt. „Cyfrowe marzenia. Historia gier komputerowych i wideo”, wydane dosłownie na dniach przez wydawnictwo Trio oraz Collegium Civitas.

Po co komu taka książka? Moim zdaniem jest to obowiązkowa pozycja dla każdego gracza i pasjonata technologii komputerowych. Jak wskazuje podtytuł mamy do czynienia z solidną dawką informacji na temat gier od ich niepozornych i nieśmiałych początków aż po dziś dzień. Autor opiera swoją wiedzę na nielicznych zagranicznych pozycjach poruszających tę tematykę, wywiadach z ludźmi z branży oraz własnych doświadczeniach i wspomnieniach, przez co otrzymujemy rzetelne kompendium wiedzy, której próżno szukać w internecie.

Dla mnie lektura „Cyfrowych marzeń” była swoistą podróżą w czasie, zapalnikiem inicjującym powrót wspomnień z przeszłości. Z łezką w oku czytałem na temat tytułów gier, przez które wiele lat temu zarywałem noce :) Śmiem twierdzić, że młodzi czytelnicy też nie będą rozczarowani. Tym bardziej, że ewolucji branży gier towarzyszyło wiele interesujących wydarzeń, z udziałem osób znanym nam przynajmniej z imienia i nazwiska. Jeśli chcecie dowiedzieć się m.in.:

  • jaki był najbardziej kasowy hit wszech czasów?
  • kto zrobił Billa Gatesa na szaro?
  • komu donosił Steve Jobs?
  • skąd się wzięła polityka cenowa Apple?
  • że gramy w to samo co kiedyś!

to musicie poświęcić kilka wieczorów na tę książkę :)

Informacje podane są chronologicznie, uporządkowane w 4 częściach oraz kilkudziesięciu rozdziałach. Książka ilustrowana jest również zdjęciami oraz zrzutami ekranowymi, niestety są to wyłącznie ilustracje w odcieniach szarości i w niewielkich rozmiarach. Autor pisze w sposób przystępny, „od serca” co czuć po umieszczonym między wierszami ładunku emocjonalnym ;)

Oczywiście nie ma róży bez kolców, dymu bez ognia ani telefonów bez problemów z zasięgiem :D „Cyfrowe marzenia” pozostawiają na pewno niedosyt. Poczytał bym chętnie o wielu innych firmach i tytułach gier, które osiągnęły znaczący sukces, a na które zabrakło miejsca na stronach książki. Poczytał bym więcej na temat polskiego rynku gier w dawnych czasach i obecnie, więcej na temat komputerów, które dzięki grom zdobyły popularność (w książce najwięcej w tej materii przypadło ZX Spectrum oraz C64). Brak moim zdaniem głębszych informacji na temat demosceny, która wyciskała ze sprzętu siódme poty, a efekty tych działań miały przecież wpływ na wygląd późniejszych gier. Inaczej mówiąc wolałbym by miast ponad 350 stron książka miała ich 2x tyle :)

Tak czy inaczej polecam oderwać się od ekranu komputera lub iPhone’a, podskoczyć do najbliższej księgarni, zakupić dzieło Piotra Mańkowskiego oraz jakieś zakąski, usiąść wygodnie i oddać się lekturze. Zobaczycie, że później zupełnie inaczej będziecie patrzeć na źródło waszej rozrywki…