WWDC 2015: The epicentre of change – co kryje się za logo i hasłem konferencji?

wwdc_2016

Już 8 czerwca kolejne święto dla fanów marki Apple. Oczywiście to deweloperzy wyniosą z niego największe korzyści. To co wiem na pewno to fakt, że pokazane zostaną nowości planowane w nowych odsłonach iOS oraz OS X. Zastanawia mnie, czy pojawi się jakaś nowość w związku z oprogramowaniem dla Apple Watch. Ostatecznie to na tyle świeży twór, że raczej nie będzie potrzeby wprowadzenia zmian. Na tym etapie będą to raczej kwestie optymalizacji. Patrząc na czasy realizacji zamówień, do jesieni dostępność może być mocno ograniczona. Wierząc jednak pogłoskom dotyczącym zwiększenia mocy produkcyjnych dla tego produktu, sytuacja może zmienić się już w czerwcu.

Jak zawsze, staram się rozgryźć „co autor miał na myśli” w kwestii logo oraz sloganu konferencji. W tym roku wydaje mi się to całkiem łatwe. Myślę, że poza wiadomymi nowościami sporo czasu zostanie poświęcone zaniedbywanemu od dłuższego czasu Apple TV. Zwróćcie uwagę na symbol w centrum grafiki. W mojej opinii nawiązuje on do kształtu Apple TV. Dookoła jest otoczone symbolami, które mają kształt ikon iOS oraz dodatkowo występują okrągłe znane z Apple Watch.

W pierwszym momencie wszystko wydaje się jasne. Jest więcej niż prawdopodobne, że Apple zaserwuje nam nowe urządzenie. Prawdopodobnie pierwszym krokiem, było wyczyszczenie magazynów z trzeciej generacji przy pomocy obniżenia cen Apple TV. Co w takim razie w nowej wersji? Myślę, że podstawowym atutem będzie zwiększona pojemność dysku urządzenia i możliwość instalacji aplikacji stworzonych przez deweloperów. Od lat ten sprzęt wręcz prosi się o rozszerzenie swojej funkcjonalności. Wiadome jest, że jeżeli deweloperzy dostaną możliwość stworzenia swoich aplikacji na to urządzenie, to szybko efekty przerosną nasze wyobrażenie.

Co jednak ma z tym wspólnego słowo epicentrum użyte w haśle nadchodzącego WWDC. W mojej opinii spełni się jedno z kolejnych przypuszczeń dotyczących Apple TV. Stanie się ono centralnym elementem domu w kwestii API HomeKit. Ostatecznie, jest niestannie podłączone do telewizora, którego duży ekran jest idealnym wyświetlaczem dla centrum dowodzenia wszechświatem 1.

Jeżeli tak się stanie to zapewne wzrosną możliwości sterowania Apple TV z urządzeń z systemem iOS oraz z zegarka. Pamiętacie fragment ostatniego Keynote, w którym otwierane były drzwi garażowe? Kto wie, być może był to przedsmak sterowania inteligentnym domem, którego centrum zarządzania jest właśnie Apple TV. Dla mnie brzmi to więcej niż rozsądnie.

Pozostaje też usługa streamingowa nad którą pracuje Apple. Wiadome jest, że w momencie jej premiery zostanie automatycznie udostępniona na Apple TV. Wszystko wskazuje na to, że będzie to serwis inny niż oferuje konkurencja. Wciąż ekscytuję się faktem, że pomaga tworzyć go Trent Raznor. Facet jest wizjonerem i wszystko czego się dotyka zamienia się w złoto. Mam nadzieję, że i tym razem nie zawiedzie.

Apple zawsze lubiło pokazywać rozwiązania i koncepcje oderwane od konkurencji. Być może inteligentny dom jest aktualnie na tapecie w kwestii „jak zrobić to dobrze”. Jeżeli ten scenariusz się spełni, to rzeczywiście Apple TV może stać się centrum domowych technologii. Ilość idących za tym zmian, może spowodować, że w kwestii inteligentnego domu czeka nas małe trzęsienie ziemi. Każde trzesięnie ma swoje epicentrum. Czy będzie nim Apple TV? Zobaczymy.



  1. przepraszam, zapędziłem się. Domem.