Brainwavz S0

S0_1

Mam dziś przyjemność przedstawić Wam moje wrażenia z odsłuchu słuchawek typu IEM, Brainwavz S0. Jest to nowość w ofercie firmy i jednocześnie najniższy model z serii S. Został on zaprojektowany jako model wejściowy do portfolio produktów. Dodatkowo akustycy firmy postarali się aby miały one charakterystykę brzmienia nastawioną na niskie tony. Przyznaję, że udało im się to znakomicie. Zacznijmy jednak od początku.

Wyposażenie

Pierwsze co rzuca się w oczy to bogata zawartość opakowania. Solidne i estetycznie wykonane etui, 6 kompletów nakładek o różnej wielkości i strukturze, jeden komplet pianek Comply. Zdecydowanie nie czuć tutaj, że producent w jakikolwiek sposób chciał zaoszczędzić na kliencie. Przyznaję, że w tej cenie nie spodziewałem się aż tak mnogiego wyposażenia.

Słuchawki posiadają metalowe korpusy, co w moim przypadku momentami powodowało dość nieprzyjemną przypadłość. Mianowicie między obudową a uchem zdarzały się wyładowania elektrostatyczne. Nie jest to najwspanialsze uczucie na świecie w połączeniu z wrażliwą małżowiną. Nie można im jednak odmówić wrażenia solidności ze względu na użyty materiał. Warty uwagi jest też płaski kabel, którego największą zaletą jest odporność na splątania. Prezentuje on solidną jakość wykonania.

S0_2

Zdecydowanym minusem jest jednak brak pilota sterowania na kablu. Jestem przyzwyczajony do tego rozwiązania na tyle, że nawet słuchając muzyki z mojego MacBook’a, częściej sięgam po pilot aby zmienić piosenkę, niż do dedykowanego klawisza na klawiaturze. W przypadku, kiedy słucham muzyki z iPhone’a, nie wyobrażam sobie sięgać do kieszeni w sytuacji zmiany piosenki czy poziomu głośności. Niestety jest to powszechna praktyka wśród produktów firmy Brainwavz. Jedynie kilka modeli można kupić z opcją pilota na kablu. W mojej opinii zdecydowany minus. Muszę przyznać, że czuję z tego powodu dyskomfort, biorąc pod uwagę fakt, jak wiele przyjemności sprawił mi odsłuch.

Brzmienie

Zanim przejdę do wrażeń związanych z muzyką to mam pewną radę dla przyszłych nabywców. Pierwszym krokiem po zakupie powinna być zmiana przeźroczystych tipsów, które są fabrycznie założone na słuchawki, na czarną wersję. Różni się ona wielkością otworu wylotowego, co znacznie zmienia brzmienie słuchawek. Zyskują one sporo „mięsa” i energii co pokazuje pazur Brainwavzów. Oczywiście, jest to kwestia gustu, zachęcam jednak do próby.

Zdecydowanie jedną z największych zalet jest ich wygoda i komfort użytkowania. Należy pamiętać, że zostały zaprojektowane do użytkowania metodą over-the-ear 1. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie aby użytkować je w klasyczny sposób. Wpływa to jednak na jakość ich brzmienia.

Scena jest przyzwoita jednak nie za szeroka. Zdarza się, że utwory potrafią wytworzyć ciekawą przestrzeń jednak, muszą to być dobrze zrealizowane produkcje. Słuchawki generują całkiem przyjemną scenę, nie atakując słuchacza przez wytworzenie wrażenia wpychania się muzyki wprost do głowy.

S0_4

Brzmienie ma ciepłą sygnaturę, która jest przyjemna i nie męcząca. Słychać, że nacisk został położony na wyeksponowanie basu. Jest on jednak nie natarczywy i pachnie analogiem. Nie ma mowy o jednostajnych pomrukach, wpływających negatywnie na pozostałe pasmo. Pozostaje on punktowy i kontrolowany z odpowiednio podbitą dynamiką. Tony wysokie, mimo że odrobinę wycofane, potrafią zaprezentować się w całkiem ciekawy sposób. Mimo to mogłyby być lepiej wyeksponowane i rozmieszczone w przestrzeni. Niestety często potrafią zniknąć na przestrzeni pozostałych częstotliwości, zwłaszcza kiedy znajdują się na skraju sceny. Niewątpliwie jednym z atutów BrainWavz S0 są przyjemne i czyste wokale. Średnica brzmi zdecydowanie najlepiej jedna nie dominuje ona brzmienia.

Trudno nie uznać brzemienia tego sprzętu za zrównoważone. Mimo wspomnianego nacisku na niskie częstotliwości całość brzmi świetnie. Słuchawki dają to, co najważniejsze w trakcie obcowania z muzyką, olbrzymią przyjemność obcowania z ulubionymi albumami. W trakcie moich odsłuchów nie odczułem znużenia, a wręcz apetyt rósł w miarę jak pochłaniałem kolejne utwory.

Ocena

Brainwavz S0 to świetny produkt w atrakcyjne cenie. Za kwotę 159 zł oferują ciekawe brzmienie z sygnaturą dynamicznego i punktowego basu. Mimo, że preferuję bardziej szczegółowe i wyrównane w całym paśmie słuchawki to sprawiły mi masę przyjemności z odsłuchu. Niestety sporym brakiem jest wspomniany brak pilota, który dla większości użytkowników urządzeń przenośnych będzie czynnikiem dyskwalifikującym. Jednak w przypadku, kiedy nie macie potrzeby korzystać z pilota lub nie przeszkadza Wam jego brak, koniecznie dajcie im szansę! Zdecydowanie jest to produkt warty uwagi. Ja nie mogę się doczekać momentu, kiedy będę mógł odsłuchać wyższe modele z serii S.





  1. kabel powinien biec za uchem