uDAC2 – suplement

Jako, że również miałem okazję kilka dni cieszyć się tym zaawansowanym technologicznie acz wizualnie niepozornym maleństwem, nie mogłem odmówić sobie dodania kilku słów na jego temat.

Myślę, że należę do grona osób, które starają się dokonywać inwestycji podyktowanej pewnymi kompromisami. Jakość dźwięku, jako że muzyka jest ważnym elementem w moim życiu, ma znaczenie, jednak daleki jestem od zakupów sprzętu za kilkadziesiąt i więcej tysięcy złotych. Ot, akceptuję pewne kompromisy. Jak to zresztą w życiu bywa: „życie, to sztuka wyboru” ;)

uDAC2 sprawił na mnie więcej niż pozytywne wrażenie. Nie jest to pierwszy wzmacniacz słuchawkowy ani zewnętrzna karta dźwiękowa z jakimi miałem do czynienia. Wcześniej użytkowałem przez pewien czas m.in. Icon Mobile, również firmy NuForce. Był to wzmak/DAC jeszcze bardziej przenośny, jednak nie oferował ani takiej jakości i ciepła ani naturalnej barwy jak uDAC 2. W przypadku tego ostatniego pokusiłbym się nawet o stwierdzenie (zapewne trochę na wyrost), że zaciera on granicę między dźwiękiem cyfrowym a analogowym. Oczywiście to swoista metafora, ale oddaje poniekąd wrażenie poprawy odsłuchu dzięki uDAC2. Jednak to co zdecydowanie mną wstrząsnęło to …cisza! Tak, cisza jaką serwuje naszym uszom to maleństwo. Nigdy nie narzekałem na jakość karty dźwiękowej w moim iMacu, jednak teraz, przez produkt NuForce zaczynam patrzeć z pogardą na to zintegrowane rozwiązanie :) Przecież to szumi jak diabli! z uDAC’iem nawet oglądanie filmów jest przyjemniejsze, serio!

Audiomagic_02

Sprzęt testowałem w połączeniu ze słuchawkami NuForce NE-7M, NE-700M, Phonak Audeo PFE oraz głośnikami JBL Creature II, oraz iMadłem (model z połowy 2008 roku) W każdym przypadku było lepiej, choć podobnie jak Icon Mobile, tak i uDAC2 nie zgrywa się z Phonakami aż tak dobrze jak ze słuchawkami tego samego producenta (choć trudno jednoznacznie stwierdzić czy to wada słuchawek czy uDAC’a:)). Jeśli ktoś ma zbędne kilka setek to śmiało może zaszaleć, nie zawiedzie się!


0 0 głosy
Ocena artykułu