Taniec z gwiazdami :)
Od czasu gdy mój inwentarz silikonowych zabawek ;) (bez brudnych skojarzeń proszę!) wzbogacił się o iPada, większość aplikacji i gier jakie kupuję w App Store to wersje uniwersalne. Czasami jednak udaje się trafić program-perełkę, która ma swoją wersję tylko na iPhone i nie wynika to z lenistwa autora, ale z faktu, że gabaryty iPada średnio sprawdzały by się przy konkretnym zastosowaniu.
Taką aplikacją, którą zakupiłem ostatnio – i sądząc po jej wysokiej pozycji w polskim AS – nie tylko ja :) jest SkyView – Explore the Universe.
Myślę, że nie jestem wyjątkiem, który spogląda z ciekawością i szacunkiem w niebo, zastanawiając się… czy urodziłem się pod szczęśliwą gwiazdą ;) Żartuję, ale nie da się ukryć, że astronomia – nauka niełatwa, i nie dla każdego, ma swój urok. Czy jednak trzeba mieć od razu skończony fakultet by zobaczyć bogactwo nieboskłonu? Otóż nie! Praktycznie od początków App Store pojawiają się w nim encyklopedie, atlasy nieba, dzięki którym wzbogacimy naszą astronomiczną wiedzę. Co by nie być gołosłownym wymienię ciekawsze z nich:
Większość z powyższych posiada darmowe wersje (Lite/Free).
Wracając do bohatera niniejszego wpisu – SkyView, który posiada również swoją uboższą, darmową wersję, jest on przede wszystkim TANI! – bo €0.79 jeszcze wczoraj a dziś 2x więcej trudno uznać za cenę zaporową… i na pewno nie astronomiczną ;) Ale to nie wszystko – to prześlicznie wykonany i zadziwiająco dokładnie działający atlas nieba wyświetlający to co znajdziemy nad (i nie tylko) naszymi głowami. Korzysta on z lokalizacji GPS, choć da się oczywiście uruchomić na iUrządzeniach pozbawionych tego modułu, oraz z wbudowanej kamery. Siłą rzeczy, trudno jednak tańczyć z iPadem trzymając go w rękach, skierowanego ku niebu :) Dlatego moim zdaniem, najlepiej się SkyView sprawdzi na iPhonie.
Zbadamy gwiazdy, planety ale i krążące w przestrzeni kosmicznej satelity! Przygotujcie się na zajmującą kosmiczną podróż…
Rzecz jasna, program działa również w dzień, jednak przyznacie sami, że traci się wtedy całą frajdę. Bo czyż nie jest fajnie skierować oko iPhona na migoczącą na niebieskim prześcieradle gwiazdkę i zobaczyć kim jest owa nieznajoma, ba! poznać jej sekrety?
Możemy też, wybrać poszukiwane ciało niebieskie z listy a program wskaże nam drogę, gdzie je znajdziemy.
Być może trudno nazwać SkyView wyczerpującym kompendium wiedzy ale uwierzcie, gwarantuje wiele sympatycznie spędzonych chwil a przy tym relaksuje nie mniej niż samo spoglądanie w niebo.



Autor niebo otwiera nad naszymi głowami, co mówię – to niebo, które można trzymać w dłoni. Gwiazdy, planety, bezkres, a to wszystko za grosze, ułamek tego, co trzeba by zapłacić za jedną płytkę izolacyjną, jedną z tych, co nimi wyklejano promy kosmiczne. Zaraz po wyjściu od szefa, który w krótkich słowach ocenił twoje wysiłki i ich efekty jako jedno wielkie „i co ja mam z panem zrobić?”, dzwoni do Ciebie dziewczyna i mówi, że ma dość i żebyś nie pytał dlaczego, bo to nie ma sensu i nie miało od początku. Docierasz do swojego boksu i skulony na turlanym krzesełku… Dowiedz się więcej »
Tak, kupię sobie taki kawałek własnego nieba. Ale teraz musze już kończyć, dziewczyna do mnie dzwoni, a potem lece na jakąś niezaplanowaną narade… ki czort?
mantis30 – mógłbys zmienić słowo „nasze” na „twoje” w zdaniu „Zaraz po wyjściu od szefa…”? mała niekonsekwencja ale przeszkadza, a ja sam nie moge poprawić tego błędu, innych też nie :). Dzięki serdeczne za pomoc. A programy naprawdę mi się podobają. Niebo i gwiazdy też. Od zawsze :)
@Emeley
Hehe, Twój sążnisty komentarz spokojnie mógłby zastąpić mój naprędce sklecony opis tego programu :)
Zauważone błędy poprawiłem :) Cieszę się, że nasz blog zdobył stałego i – co więcej! – aktywnego czytelnika :)
To znowu ja – wszyscy wyjechali, czy już wędrują po granatowych nieboskłonach? :) Mówiąć nieco poważniej – kiedyś książka była oknem na świat, potem radio, telewizor, wszystko to naraz. Komputer zdawał się od początku nie być żadnym oknem, raczej skrzynką, która z jednej strony miała ogon, z drugiej patrzadło. Ze skrzynką można było rozmawiać palcami, ona sama nawet coś – bywało – powiedziała, potrafiła nawet przedstawić tatę :) Ale żeby okno na świat? To przyszło później i dobrze, że przyszło. Dzisiaj ilośc programów oferujących wiedzę jest już chyba niepoliczalna. Mało tego, można te więdzę podać, pokazać, ubrać w muzyke i… Dowiedz się więcej »
@Marek Telecki – ciekawy blog = stały czytelnik = czytelnik ciekawy tego, co w ciekawym blogu = czytelnik aktywny :)
@Marek Telecki;
to jest dobry materiał, ciekawy i oby więcej takich. Mój komentarz na pewno by go nie zastąpił. Ja bym pzede wszystkim nie wiedział o tych ciekawych programach, więc jak mógłbym na ich temat cokolwiek napisać? Dowiedziałem się od Ciebie. Za co dziękuję i proszę o więcej :)
Do usług :) Generalnie to wolę pisać nieco bardziej wnikliwe artykuły, więc jak stwierdzę, że program poznam na tyle by było warto podzielić się tym z czytelnikami – tak się stanie :)