Cal, PAL i takie tam…

Czy zauważyliście, że większość urządzeń i gadżetów jakimi się otaczamy, np. telewizory, notebooki, laptopy, netbooki, tablety, smartfony, itp. posiada jeden wspólny a zarazem odróżniający je element? Tak, to ekran.

Wspólny, po pozwala wyświetlać informacje wszelakiej maści, a często też stanowi jedyny sposób kontroli urządzenia.

Odróżniający, bo występuje w różnych rozmiarach, co ma zarówno wpływ na mobilność całego rozwiązania jak i znaczenie, jeśli chodzi o wygodę korzystania z tych urządzeń oraz zakres doznań, których możemy doświadczyć (technologię, rozdzielczość, kąty widzenia i inne szczegóły pomińmy).

I tu zaczynają się schody… :)

Czemu schody? Ano dlatego, że po pierwsze: korzystamy z metrycznego systemu miar, więc cal, jako jednostka, nie brzmi znajomo. Nawet jeśli wiemy, że 1″ = 2,54 cm. Po drugie: producenci zwykli podawać tylko przekątną ekranu, a nie wysokość i szerokość. Po trzecie: ekrany różnią się nie tylko wielkością przekątnej ekranu ale i formatem, czyli stosunkiem szerokości do wysokości. Jeszcze nie tak dawno standardem były ekrany o proporcjach 4:3 dla systemu PAL i 3:2 dla systemu NTSC (tzw. format tradycyjny), natomiast najbardziej chyba obecnie popularne ekrany panoramiczne mają proporcje 16:9 (HDTV) bądź 16:10 (WSXGA+). Jako ciekawostkę dodam, że najczęściej stosowanym standardem w kinach jest 2,39:1 (tzw. format anamorficzny). To dlatego, gdy oglądamy film z DVD/Blu-Ray, mimo że mamy panoramiczny wyświetlacz, wciąż na górze i dole widać ciemne pasy :)

Dochodzimy do sedna. Otóż przy takiej samej przekątnej ekrany o różnych proporcjach oferują inną powierzchnię użyteczną. I ta różnica może być dość znaczna! O ile oglądanie filmu na szerokim i niskim ekranie ma sens, to przeglądanie stron www może być już średnio wygodne. Pamiętacie wypowiedź Stefana na jednym z Keynote bodajże, gdy porównywał iPada do konkurencyjnych tabletów? Padło wtedy stwierdzenie, że klienci sugerują się wielkością ekranu w calach (czyli de facto przekątną) i uznawają, że różnica 2,7″ (ekran iPada ma 9,7″, zaś konkurencyjne rozwiązania, np. Samsung Galaxy Tab – 7″) jest mało znacząca. Rzeczywiście powierzchnia wyświetlacza mniejszego tabletu to nawet nie połowa ekranu iPada!

Zaciekawiło mnie to na tyle, że postanowiłem sam organoleptycznie sprawdzić jak to faktycznie wygląda :) Być może są gotowce dostępne w Internecie, czy nawet specjalizowane programy, ja natomiast, w ramach wprawki w arkuszu kalkulacyjnym, popełniłem kalkulatorek-porównywarkę ekranów w różnych formatach i o różnych wielkościach. Przyzwyczajenie zaowocowało skoroszytem stworzonym w MS Office Excel 2007. Wiem, powinienem sprężyć się i stworzyć toto w Numbers, ale uwierzcie, że mimo usilnych starań, nie mogę się przekonać do egzotycznej składni tego ostatniego. Poza tym na chwilę obecną, program rodem z Cupertino nie ma w ogóle szans w starciu z produktem z Redmond. Sad but true…

Kalkulator wymiarów i porównywarka powierzchni ekranów

Może komuś się przyda :)

PS. Wykorzystany obrazek pochodzi z witryny: http://www.pixelbeat.org

0 0 vote
Article Rating