RIP(?) Thunderbolt Display

thunderbolt

Od kilku tygodni dało się słyszeć doniesienia mówiące o odświeżonym monitorze zewnętrznym od Apple. Sam przywitałem tę nowinę z uśmiechem na twarzy, jako że potencjalnie byłbym zainteresowany tym produktem. Ostatecznie od czasu premiery Thunderbolt Display minęło już 5 lat, co napawało optymizmem w kwestii szybkiego pojawienia się kolejnej odsłony tego sprzętu.

Okazuje się jednak, że na tę chwilę produkt znika z portfolio firmy. Nie jest to standardowe posunięcie w kontekście nadchodzącego modelu. Czy wskazuje to na całkowite zabicie tej linii produktów? Ciężko to określić. Ostatecznie Thunderbolt Display nie stanowił jedynie monitora, a był pełnoprawą stacją dokującą dla przenośnych komputerów rodem z Cupertino. W gruncie rzeczy, mimo swojej ceny stanowił on doskonałe dopełnienie stanowiska pracy, na którym królował MacBook i właśnie ta cecha wpisywała go na moją listę zakupów.

Ciekaw jestem, jak wiele osób wstrzymywało się z zakupem do momentu odświeżenia tego produktu. Bardzo chcę wierzyć w to, że zniknięcie jest chwilowe. Być może premiera nowej odsłony Thunderbolt Display przesunęła się w czasie, a popyt na starszą edycję był tak mały, że nie było zasadności kontynuowanie jego sprzedaży? Rozwiązanie tej zagadki dopiero przed nami.

Doniesienia o nowej wersji z wbudowanym układem GPU brzmią nad wyraz ciekawie, mam nadzieję, że wkrótce staną się faktem i wciąż będziemy mieli możliwość zakupu ekranu zewnętrznego od Apple. Tymczasem, jeżeli nie chcecie ryzykować braku możliwości kupienia Thunderbolt Display, zróbcie to teraz, póki jeszcze wyprzedawane są stany magazynowe.