Słuchawki Westone W30 – recenzja

Był to dzień jak codzień. Wstałem rano, wykonałem rutynowe czynności, zjadłem najważniejszy posiłek dnia i pojechałem do pracy. W trasie nie obeszło się bez wielu wiązanek skierowanych do nieudolnych użyszkodników dróg. Kilkadziesiąt przekleństw dalej dotarłem do celu. W pracy, jak to w pracy… dzień świstaka, walka z wiatrakami, los bliski Stasi Bozowskiej. Czytaj dalej!