Szybkie porady na szybkie spojrzenie ;) czyli tips & tricks w Quick Look

OS X ewoluuje z wersji na wersję, a każda inkarnacja tego systemu wprowadza kolejne usprawnienia. Czasem drobne, „pod maską”, które robią wrażenie na geekach czy programistach, a czasami takie bardziej spektakularne, do których dobrodziejstwa szybko przekona się nawet przysłowiowy Kowalski. Mógłbym wymienić wiele rzeczy, ale jeśli spytacie mnie o jedną jedyną, bez której nie wyobrażam sobie codziennej pracy z makowym systemem, to zdecydowanie będzie to Quick Look. Wprowadzone w Leopardzie (10.5) usprawnienie, kompletnie mnie kupiło. Spędzając czas w pracy, na windzianym lapku, nierzadko łapię się na tym, że naciskam bezwiednie, mechanicznie spację, by podejrzeć aktualnie wybrany plik. Niestety bezskutecznie.

Możliwości tego systemowego szybkiego podglądu plików są sukcesywnie poszerzane przez deweloperów, dzięki czemu lista formatów plików, które możemy w ten sposób podejrzeć, jest coraz bardziej imponująca. Na szybko polecę dwie strony, na których znajdziecie wiele wtyczek do Quick Looka:

QLPlugins.com

QuickLook Plugins List

Oczywiście Quick Look działa również w najnowszej wersji oesiksa, czyli Mavericks (10.9). Poniżej kilka drobnych porad zweryfikowanych w tej właśnie wersji systemu. Być może nie każdy z Was zdaje sobie z nich sprawę, stąd idea tego wpisu, „dla potomności” ;)

  • Domyślny program. Kiedy wybierzemy plik w Finderze, naciśniemy Spację, a format jest rozpoznawalny przez mechanizm wtyczek Quick Look, to podejrzymy jego zawartość. Na belce wyświetlonego okna pojawi się przycisk z opisem „Otwórz w programie _nazwa domyślnie przypisanej do danego rozszerzenia aplikacji_”. Jeśli chcemy otworzyć ów plik w innym programie wystarczy na tym przycisku wdusić prawy przycisk myszki (lub lewy + klawisz Control) a po chwili pojawi się, jako menu kontekstowe, lista programów potrafiących dany dokument odtworzyć.
  • Powiększanie podglądu. Każdy pewnie wie, że można okno Quick Look przełączyć w tryb pełnoekranowy. Każdy również wie, że ciągnąc myszką za krawędzie lub narożniki tegoż okna, możemy zmieniać jego wysokość i szerokość. Ale nie każdy wie, że wciśniśnięcie klawisza Option (Alt) w przypadku obrazka spowoduje wyświetlenie go w rzeczywistych rozmiarach. A trzymanie tego klawisza wciśniętego wraz z przewijaniem (np. kręcąc kółkiem myszki – wiem, Magic Mouse nie ma kółka :D), w przypadku plików PDF spowoduje ich stopniowe powiększanie. PS. Nie mam gładzika ani MacBooka, więc nie mogę tego organoleptycznie stwierdzić, ale wydaje mi się, że na Touchpadach powiększanie/pomniejszanie działa podobnie jak w wypadku iPhone/iPada, czyli za pomocą gestów szczypania.
  • Zaznaczanie tekstu. Gdy quicklookujemy pliki tekstowe, możemy zaznaczyć fragment tekstu i skopiować go w celu wykorzystania np. w innym edytorze. Gdyby jednak okazało się, że opcja ta u Was nie działa, należy wpisać w Terminalu poniższe zaklęcie:
defaults write com.apple.Finder QLEnableTextSelection -bool true
_ 
  • Podgląd w oknie Otwórz. Zgadza się, QL to usługa systemowa, więc w praktycznie dowolnej aplikacji, wykorzystującej systemowe okno dialogowe, które pojawia się gdy chcemy wczytać dokument, możemy „dla pewności” taki dokument, przed załadowaniem do programu, podejrzeć!

Smacznego!