Nest – centrum domowej automatyki?

nest_thermo

Nie jest tajemnicą, że planuję zakup termostatu Nest do swojego domu już przed następnym sezonem grzewczym. Zakochałem się w tym urządzeniu na długo przed tym jak stało się ono dostępne w Europie za pośrednictwem sklepu Amazon. Sam wygląd sprzętu powoduje ciarki na plecach i chęć posiadania niezależnie od tego jak bardzo przydatny się on okaże. Zmartwił mnie jednak fakt, że marka została kupiona przez Google. Pierwszą czkawką odbiło się to w momencie ostatniej aktualizacji, która zabiła sporą ilość urządzeń. Poprawka ta jest o tyle ważna, że oficjalnie wprowadza nasz kraj na listę lokalizacji dostępnych w trakcie konfiguracji. Z drugiej strony Apple swego czasu również zrobiło z iPhone’ów 6 wiele iPodów unieruchamiając funkcje związane z telefonowaniem. Coż, zdarza się najlepszym, chociaż potknięcia Google bawią mnie bardziej.

Aktualnie widzę trend wskazujący na to, że dla Google marka Nest ma stać się synonimem centrum domowej automatyzacji. Nie da się ukryć, że koncepcja jak i możliwe zastosowania są więcej niż obiecujące. Na rynku szybko rośnie ilość urządzeń współpracujących z Nest. Producenci AGD czy sprzętu oświetleniowego zaczynają się pojawiać na liście obsługiwanych sprzętów dając coraz to nowe możlwości ograniczone głównie pomysłowością użytkowników. Mam jednak tutaj pewien osobisty problem. Na co dzień staram się nie korzystać z usług Google – poza wyszukiwarką – ze względu na znaną powszechnie chrapkę firmy na informacje swoich użytkowników. Możecie uznać, że jestem uprzedzony lub przewrażliwiony jednak od lat bronię się przed nadmiernym korzystaniem z Facebooka i filozofią dzielenia się publicznie swoją sferą prywatności. W skrócie, każda usługa która nad wyraz chciałaby wejść w moje życie, z miejsca trafia na listę opatrzoną etykietą „Ograniczone zaufanie”. To wszystko powoduje, że Mam solidne obawy w stosunku do przekazywania danych dotyczących warunków panujących w moim domu firmie Google, nawet jeżeli zarzekają się oni w kwestii anonimowości danych. Trzeba pamiętać, że każde kolejne urządzenie podłączane do takiego ekosystemu pozwala na rozszczerzenie możliwości w kwestii zbierania informacji możliwych do przekazania.

Dla każdego fana technologii możliwość coraz to silniejszej automatyczacji własnego domu jest idealną pożywką do pielęgnowania natury geeka. Na tą chwilę jestem jednak przekonany, że termostat Nest zakupię jako jedyne urządzenie działające w systemie oferowanym przez Google. Z niecierpliwością czekam na rozwój środowiska HomeKit od Apple, ze względu na poszanowanie prywatności do jakiej mnie przyzwyczaiły urządzenia z nadgryzionym jałbłuszkiem nie będę miał żadnych oporów przez skorzystaniem z ekosystemu opartego na tym rozwiązaniu. Tymczasem będę się przyglądał rozwojowi Nest z wielką uwagą i nie wykluczam możliwości, że kiedyś zmienię zdanie i oprę na nim automatykę swojego domu. Tymczasem istnieje sporo ciekawych alternatywnych rozwiązań. A jakie Wy macie w tej kwestii zdanie? Jeżeli planujecie zakup lub posiadacie już Nest w swoim domu to koniecznie dajcie znać w komentarzu!