Switch HDMI – gdy Twój TV ma za mało złącz

Myślę, że tytuł wpisu wyjaśnia wszystko. Tak, mój stary telewizor (Philips) ma tylko jedno gniazdo-wejście HDMI, które od dawna zajęte jest przez Apple TV. Do dziś nie stanowiło to problemu, ponieważ praktycznie nie posiadałem żadnych innych urządzeń komunikających się za pomocą tego interfejsu. Programy telewizyjne oglądam sporadycznie, a treści podawał dekoder SD podpięty pod Eurozłącze. Dzisiaj mogę napisać: „tu zaszła zmiana”, ponieważ przy okazji zmiany ISP, zmieniłem (z przymusu) pakiet telewizji kablowej i wymieniono mi dekoder na model wyposażony w HDMI. Tak więc, wiedząc wcześniej co mnie czeka, postanowiłem znaleźć rozwiązanie. Wymiana odbiornika nie wchodziła w rachubę, raz – że jestem póki co zadowolony z oferowanej jakości przez ten było nie było już ponad 6-letni telewizor, dwa – fundusze mam organiczone i staram się nie dokonywać mało zasadnych wydatków, wreszcie: trzy – chyba z determinacją zaczekam na TV z rozdzielczością Ultra HD (4K) w przystępnej cenie.

shdmi1

Padło więc na przystawkę umożliwiającą przyłączenie więcej niż jednego źródła AV do pojedynczego wejścia HDM w TV. Takie urządzenia zwane switchami (przełącznikami) HDMI są dość popularne i łatwo dostępne. Gwoli ścisłości są również tzw. splittery (rozdzielacze) HDMI, których rola jest odwrotna – pozwalają wyświetlić obraz z jednego źródła na kilku odbiornikach.

Jak zaczniecie poszukiwania okaże się, że switche HDMI występują w wielu odmianach… i cenach. Od kilkunastu do kilkuset złotych. Z pilotem lub bez. Firmowe lub chińszczyzna no-name. Ja nie chciałem wydawać wielkiej sumy, ponadto od razu wyeliminowałem wersje z pilotem, ponieważ w 99% przypadków odbiornik podczerwieni realizowany jest jak w przypadku kart telewizyjnych do pecetów – dzyndzel na kabelku, który trzeba przykleić w takim miejscu by było łatwo weń celować pilotem. Rozwiązanie zdecydowanie burzące mój estetyczny feng-shui. Markowe switche to raczej sporych gabarytów pudełka, w większości z zewnętrznym zasilaniem – kolejna wada, jak dla mnie.

shdmi2

Koniec końców namierzyłem tanie i zgrabne pudełko oferujące podłączenie do trzech źródeł, sterowane w dwojaki sposób:

  • wybór wejścia za pomocą przycusku na obudowie (działanie w pętli – wejście 1 -> wejście 2 -> wejście 3),
  • automatyczna aktywacja złącza na którym wykryty jest sygnał AV (co w praktyce sprowadza się do uaktywnienia wejścia z pierwszym zasilonym źródłem).

Nie ma się zbytnio co rozpisywać, switch działa jak należy. Jak wygląda widzicie na zdjęciach, właściwie najbardziej szpecącym elementem są nadruki… I diody, świecące megaintensywnie na czerwono. Dodam tylko, że aby uniknąć plątaniny kabli dokonałem również poszukiwań krotkich kabelków HDMI i paradoksalnie ich koszt okazał się wyższy niż zakup samego switcha. No ale w tym wypadku postawiłem na markowe produkty. Z drugiej strony gdziekolwiek nie zajrzycie to kupić kable o długości 1 m, 1.8 m, 3 m czy dłuższe to nie problem, natomiast takie 20, 30 czy 50-cio centymetrowe to wręcz towar deficytowy.

shdmi3

Bałem się, że switch może wprowadzać zakłócenia czy po prostu wpłynąć w widoczny sposób na jakość obrazu i/lub dzwięku. Na szczęście moje obawy okazały się płonne, i jak widać nawet wynalazek w cenie <30 zł może skutecznie spełniać swoją funkcję. Nieznany producent chwali się, że switch obsługuje rozdzielczości do 1080p (moje oba odbiorniki są HD Ready, więc tylko 720p),  dokładniej to nawet rozdzielczości 2K, 1440p a w przypadku komputera nawet 1920 x 1200. Przełącznik wspiera również standard HDMI 1.4b i oferuje przepustowość na poziomie do 2.5 Gbps / kanał (wejście).

Mnie te technikalia nie wzruszają, liczy się efekt, a jest on taki, że teraz mogę przełączać w miarę wygodnie między dekoderem i Apple TV. Zatem jeśli macie podobny problem polecam to ekonomiczne rozwiązanie.





0 0 głosy
Ocena artykułu