ReadKit jako alternatywa dla Reedera – Recenzja
Długo czekałem, aż moja – dotychczas – ulubiona aplikacja do czytania artykułów z różnych źródeł doczeka się aktualizacji. Mowa oczywiście o Reederze, na którego brak aktualizacji dla Maców słychać narzekania od dłuższego czasu, a który w moim przypadku skończył swój żywot bezpośrednio po zamknięciu Google Readera. Jako alternatywę dla tego martwego już agregatora wybrałem Feedly, które spełniło wszystkie moje wymagania.
Niestety korzystanie z ich dedykowanego serwisu WWW przeznaczonego do konsumpcji treści, nie należy do najprzyjemniejszych i wygodnych rozwiązań. Z tego powodu rozglądałem się za solidną alternatywną dla Reedera, która przywróci możliwość wygodnego czytania i przeglądania źródeł, które obserwuję.
Jakiś czas temu zwróciłem uwagę na aplikację ReadKit, jednak ze względu na jego cenę wstrzymywałem się z zakupem licząc na szybsze postępy Silvio Rizzi w pracy nad swoim programem. Ostateczną decyzję podjąłem w wyniku przeceny jaka miała miejsce w Czarny Piątek. Stało się ReadKit trafił na mój dysk twardy, a po krótkim czasie zarezerwowałem dla niego zasłużone stałe miejsce w systemowym Docku.
Aplikacja wspiera wszystkie znane mi źródła RSS i portale z kategorii Read it later. Oto lista obsługiwanych usług:
- Instapaper
- Readability
- Pinboard
- Delicious
- Feedly
- Fever
- NewsBlur
- Feed Wrangler
- Feedbin
Dodatkowo aplikacja ma wbudowany swój własny mechanizm czytnika RSS. Ja skonfigurowałem w nim dwa źródła z których korzystam na co dzień – wspomniane już Feedly oraz Pocket.
Interfejs użytkownika jest standardowo podzielony na trzy kolumny. Zaczynając od lewej strony, mamy listę naszych skonfigurowanych źródeł w której wyświetlane są kategorie, które w danej usłudze stworzyliśmy lub jak w przypadku Pocket wszystkie kategorie zaimplementowane w systemie. Ułatwia to nawigację i zwłaszcza w przypadku Pocket usprawnia przełączanie pomiędzy grupami, co w oficjalnej aplikacji nie było zbyt wygodnie rozwiązane. Ciekawym rozwiązaniem są również katalogi inteligentne, które możemy konfigurować zgodnie z własnymi upodobaniami i wprowadzić segregację na poziomie samej aplikacji ReadKit, bez ingerowania w to co przechowują nasze usługi. Bardzo przyjemnym dodatkiem, jest również możliwość wyświetlania kategorii opartych o nadane tagi, jeżeli preferujecie tagowanie czytanych tekstów to na pewno docenicie tą możliwość. Kolejna kolumna to lista artykułów, które są agregowane w wybranym miejscu. Prawa kolumna to podgląd treści wybranego tekstu. Oczywiście kolumny nawigacyjne możecie dla wygody chować przy użyciu skrótu klawiszowego „Shift+⌘+L”, można tego również dokonać za pomocą przycisku w dolnym lewym rogu okna. Twórcy aplikacji umieścili także standardowe przyciski pomagające w zarządzaniu treścią:
- dodawanie tekstu do ulubionych
- oznaczanie lub odznaczanie jako przeczytane
- uruchomienie trybu Readability
- otwarcie tekstu w przeglądarce internetowej
- przycisk udostępniania
Jest to standardowy zestaw, bez którego aplikacja tego typu nie ma racji bytu.
Oczywiście, ReadKit pozwala nam na dostosowanie do własnych potrzeb sposobu synchronizacji z podłączonymi usługami czy wyglądu interfejsu. W kwestii samego czytania, wśród wielu opcji możemy między innymi wybrać dowolną czcionkę zainstalowaną w naszym systemie, jej wielkość, formatowanie widocznego na ekranie tekstu oraz zachowanie linków. Wygodnym rozwiązaniem jest możliwość zdefiniowania skrótów klawiaturowych służących do udostępniania i zachowywania przeglądanych źródeł w innych usługach. Myślę, że na tą chwilę każdy znajdzie coś dla siebie i aplikacji nie brakuje żadnego ważnego elementu ustawień, który nie byłby dostępny do zdefiniowania dla użytkownika.
Aplikacja działa stabilnie i nie sprawia żadnych kłopotów. Synchronizacja przebiega bez zakłóceń i zgodnie z tym czego od niej oczekujemy. Niestety widać dość poważne braki w optymalizacji. W trakcie zmiany szerokości kolumn zdarzają się przeskoki oraz pozostające na ekranie artefakty graficzne. Programiści mają tutaj jeszcze spore pole do popisu, a jako źródło inspiracji powinien im posłużyć perfekcyjnie zoptymalizowany, zwłaszcza po ostatniej aktualizacji, Tweetbot.
Polecam Wam zakup ReadKita, spełnia on wszystkie wymagania jakie mam w stosunku do oprogramowania tego typu. Mam nadzieję, że programiści wprowadzą do kodu odpowiednią dawkę optymalizacji, której zdecydowanie wymaga. Ze szczerym zainteresowaniem będę śledził rozwój tego produktu, korzystając na co dzień z jego możliwości.
ReadKit jest dostępny w App Store.


