Apple i Microsoft znów bliżej siebie?

WWDC 2014 za nami. Większość maniaków, fan boyów i pasjonatów maltretuje swoje urządzenia ze stajni Apple – i siebie jednocześnie – wczesnymi betami najnowszego OS X i iOS. Nie ukrywam, że chętnie bym się do nich przyłączył jednak ostatni natłok pracy powoduje, że nie mogę ryzykować utraty któregoś z elementów mojego codziennego workflow. Co jednak solidnie mnie zdziwiło, we wszystkich kanałach informacyjnych jakie śledzę na co dzień nikt nie wspomina o jednej, w mojej opinii istotnej, kwestii. Mianowicie tego, jak dużo w prezentacji Apple było Microsoftu.

Ja osobiście zacząłem się zastanawiać czy Apple ociepliło swoje stosunki z gigantem z Redmond. Nie da się ukryć, że fakt pojawienia się pakietu Office na iUrządzeniach to na pewno dodatkowy atut dla sektora biznesowego, chociaż i zwykły Kowalski również ucieszy się z tej możliwości, a to daje iOS kolejny mocny punkt. Historia lubi się powtarzać i widać po tym jak w 1997 roku Microsoft wpompował w żyły Apple sporą dawkę dolarów, teraz znów coś między tymi dwoma kolosami zaiskrzyło. Wróćmy jednak do tematu, skąd wzięła się moja teza? Z samej prezentacji, oczywiście. Nie zaskoczył Was częsty widok ikon aplikacji pakietu Office w trakcie prezentacji? Mnie dość mocno, zwłaszcza że Apple posiada swoje Pages, Numbers i Keynote. Ostatecznie oliwy do ognia dodała prezentacja nowych możliwości iOS w postaci Extensibility. Czy to nie ciekawe, że do prezentacji tej funkcji użyto poza VSCO Cam, Bing Translatora? Nie wiem jak Wy, ale ja nigdy tego narzędzia jeszcze nie użyłem. Przypadek? Nie sądzę.

Nie jest tajemnicą fakt jak wielką wagę Apple przykłada do każdego elementu prezentacji swoich produktów i rozwiązań w trakcie keynote, na które czekają miliony maniaków. Myślę, że elementy o których właśnie wspomniałem dają do myślenia. Bardzo ciekaw jestem z czego to wszystko wynika. Z drugiej strony może to moja nadinterpretacja. Coś jest na rzeczy i ciekaw jestem czy w trakcie kolejnych prezentacji produkty i usługi firmy Microsoft będą równie często pojawiały się na naszych ekranach. Z niecierpliwością czekam na wyjaśnienie, czy był to jednorazowy przypadek, czy może sytuacja się powtórzy. A co Wy myślicie na ten temat?