Sparing

Artykuł miał pojawić się w piątek, na weekend, ale aplikacja będąca tematem artykułu tak skutecznie mi czas zajęła, że dopiero teraz możecie poczytać co nieco :) Temat na koniec tygodnia powinien być lekki, łatwy i przyjemny, i nie da się ukryć, że takim tematem jest rozrywka – a dokładniej rzecz nazywając – gry! Tym razem konsolą do grania nie będzie żadne iUrządzenie a Mac. Zaś oprogramowaniem, które tę przemianę ułatwia jest program o wdzięcznej nazwie: Boxer.

Czasy się zmieniają. Kiedyś Amiga wyśmiewana była przez pececiarzy: że to niepoważny komputer, że „maszynka do gier” i nic więcej… A PC to taki świetny, profesjonalny komputer, z dedykowanym monitorem a nie psującym oczy telewizorem w roli wyświetlacza. Gdy zaś wydajność i możliwości komponentów blaszanek przegoniły amigowy hardware (bo system AmigaOS wciąż pod wieloma względami uciera Windowsowi nosa) na jaw wyszła hipokryzja użytkowników tychże. PC is the best! Bo jest na niego więcej gier i tak zaje…świetnie wyglądają! A co z Macami? Jak to co? To przecież tylko „komputery dla grafików” i nie ma na te komputery wcale gier!

Oczywiście świadomi i zaradni użytkownicy Maczków dobrze wiedzą, że powyższy stereotyp jest mocno naciągany. Owszem, zawsze było trudniej zakupić ten sam tytuł na MacOS niż na Windowsa (czy wcześniej DOSa). Nawet gdy producent oferował grę na obie platformy to najczęściej w naszym kraju dystrybuowana była nie hybrydowa, a wykastrowana wersja, wyłącznie na PC. Gdy zaś gra była dostępna dla Maczka to zwykle w sporo wyższej cenie, co skutecznie odstraszało potencjalnych klientów. Obecnie jest znacznie łatwiej. Nie dość, że od jakiegoś czasu działa platforma Steam, to popularność iDevices oraz otwarcie Mac App Store spowodowało, że programiści przypomnieli sobie o komputerach Apple i raczej do interesu nie dokładają ;)

Większym problemem aktualnie jest chyba to, że większość gier ma oszałamiającą grafikę, dźwięk i inne „bajery”, ale i mizerną grywalność. Stąd też popularność wszelakiego rodzaju emulatorów. Raz, że dzięki nim możemy uruchomić gry pamiętane z dzieciństwa bądź wczesnej młodości, a dwa: możemy pograć w tytuły niedostępne dla naszej platformy. Tytuły, które na wiele godzin potrafiły przyciągnąć graczy przed szklany ekran. I dać wiele frajdy. A to wszystko teraz nawet za darmo! Bo wiele starych klasycznych gier i innego oprogramowania ma status abandonware lub zostało udostępnionych przez autorów nieodpłatnie.

Odkąd użytkuję Maczki zdarzyło mi się uruchamiać pecetowy soft pod SoftPC/SoftWindows i VirtualPC (tak, tak! to był produkt stricte maczany, wykupiony przez M$ od firmy Connectix), gdy zaś pojawiło się oprogramowanie do wirtualizacji – pod m.in. Parallels Desktop i VirtualBoksem. Jednak wszystkie te rozwiązania miały jedną, zasadniczą wadę – wymagały posiadania licencji DOSa czy też Windowsa oraz zainstalowania tegoż jako loadera do właściwych programów. Panaceum okazały się rozwiązania takie jak Wine, CrossOver/Crossover GamesDOSbox czy ScummVM. Bohater dzisiejszego wpisu, Boxer to właśnie taka aplikacja – środowisko pozwalające uruchomić stare gry bez konieczności posiadania DOSa!

Po uruchomieniu Boxera ujrzymy estetyczne okienko z trzema opcjami: „Przeglądaj swoje gry”, „Zaimportuj nową grę” oraz  „Uruchom wiersz poleceń DOS”.

Pierwsza z tych opcji przenosi nas do przejrzystego okna Findera, w którym znajdziemy na gustownych półeczkach kilka przykładowych gier oraz te, które sami później zaimportujemy.

Importowanie gry to w większości przypadków trywialnie prosta operacja, zwykłe upuszczenie folderu z plikami gry na wskazane pole. Niektóre gry będą wymagały „instalacji” a dokladnie to wyboru karty dźwiękowej i podobnych archaicznych ustawień ;)

Jesteśmy już tylko jeden klik od uruchomienia gry! Jako przykład posłuży nieśmiertelny Digger :P

W lewym, dolnym rogu okna znajdziemy przycisk wywołujący okno Inspektora, umożliwiające dokonanie wielu interesujących ustawień dotyczących zarówno uruchamiaych gier jak i samego Boxera.

 

 

Ciekawą opcją wydaje się możliwość wykorzystania obsługiwanego przez Maczka gamepada, a po ściągnięciu i zainstalowaniu specjalnego Joypad App – również iPhone lub iPoda Touch, jako kontrolerów do sterowania grami! Przyznam szczerze, że nie przetestowałem jeszcze tego rozwiązania, ale przecież Wy również musicie odkryć coś sami :D

Mam nadzieję, że po tym dość przydługim artykule wciąż macie apetyt na bliższe zapoznanie się z Boxerem. Miłej zabawy! Uprzedzam, że stracicie rachubę czasu, więc uważajcie!

PS. Na stronie aplikacji znajdziecie podpowiedzi, skąd czerpać dosowe gry. Pośpieszcie się, póki ACTA nie zaczęła cenzurować Internetu :>


0 0 głosy
Ocena artykułu