Nomad Pod – Recenzja

newpod2colors_2048x2048

Apple Watch towarzyszy mi nieprzerwanie od dnia zakupu. Uwielbiam to urządzenie. Wciąż słyszę jednak wiele zarzutów wobec tego sprzętu, a jednym z najczęstszych jest czas pracy na baterii. W moim odczuciu nie stanowi to większego problemu. Tym bardziej że na rynku znajdują się takie produkty jak Nomad Pod, który stanowi idealne uzupełnienie dla Apple Watch. Nie ważne, czy w podróży, czy codziennym użytkowaniu.

Dobre wrażenie wywarło na mnie już opakowanie tego sprzętu. Schludne czarne pudełko, z doskonale rozplanowanym i uporządkowanym wnętrzem. Bardzo cenię troskę firmy o to, aby już pierwsze zetknięcie z produktem powodowało pozytywne odczucia. Jakość Poda również nie budzi zastrzeżeń. Precyzyjnie wykończone aluminium daje do zrozumienia, że ma się do czynienia z produktem solidnym i z pewnością trwałym. Osobiście korzystam z wersji srebrnej, która doskonale komponuje się na biurku z moim MacBookiem.

Jak nie trudno się domyślić, biurko nie jest naturalnym środowiskiem dla tego specyficznego power banku. Zapewnienie posiadaczowi pełnej mobilności jest z pewnością pierwszym założeniem tego produktu. We wnętrzu mieści się akumulator o pojemności 1800 mAh, co wystarcza na cztery pełne ładowania akumulatora, który zasila Apple Watch. Zapewnia to cztery dni bez obaw o zapasy prądu. Pod posiada również diody, które po naciśnięciu odpowiedniego przycisku sygnalizują poziom naładowania akumulatora. Bardzo kojarzy mi się to z analogicznym wskaźnikiem, jakie miały starsze odsłony MacBooka.

pod_full_rubber_grande

Ładowanie zegarka odbywa się przy użyciu oryginalnego przewodu, który wpina się wewnątrz Poda do złącza USB. Po owinięciu przewodu wewnątrz umieszcza się końcówkę indukcyjną w odpowiednio przygotowanym w tym celu otworze. Dzięki tej możliwości nie muszę podejmować codziennej walki z tym dwu-metrowym kablem. Nareszcie został on okiełznany i znalazł swoje miejsce.

Dotychczas myślałem, że Nomad Pod będzie mi służył głównie w trakcie wyjazdów. Okazuje się jednak, że to urządzenia zajęło pewne miejsce na moim biurku. Możliwość podładowania zegarka w każdej chwili, bez potrzeby szukania przewodu, kiedy siadam do komputera, jest nieoceniona. Pojemność czterech pełnych ładowań to całkiem spory zapas energii. Oczywiście, nie wyobrażam sobie od tej chwili wyjazdu bez tego urządzenia w mojej torbie. Dodatkowo ukryty we wnętrzu oryginalny przewód do ładowania Apple Watch pozwala w sytuacji, kiedy akumulator urządzenia ulegnie wyczerpaniu, podładować zegarek z dowolnego innego źródła.

Nomad Pod to urządzenie skierowane głównie do użytkowników, którzy potrzebują dawki zasilania dla swojego zegarka, w miejscach gdzie ciężko znaleźć źródło prądu. Cztery pełne cykle ładowania, to w najgorszym przypadku cztery dni bez obaw o brak możliwości korzystania z Apple Watch. W moim przypadku znalazł on zastosowanie w codziennym domowym użytkowaniu, nie ukrywam jednak, że ułatwi mi on kwestie podróży. To właśnie jest siła tego produktu, znajduje on zastosowanie w każdym scenariuszu.


Artykuł ten ukazał się pierwotnie w lutowym wydaniu Mój Mac Magazyn. Serdecznie zapraszam do subskrypcji do której możecie zapisać się w tym miejscu. Zdecydowanie polecam!