iOS 7 beta 4

Po małym poślizgu za sprawą wyłączenia Dev Center, którego przyczyną był atak na jego zabezpieczenia otrzymaliśmy dziś czwartą betę iOS 7. Update waży ponad 200 MB i wprowadza całkiem sporą ilość zmian. Widać, że Apple wciąż szuka złotego środka i w dalszym ciągu zmienia zarówno wygląd interfejsu jak i mechanizmy działania. Jedno jest pewne, idą w dobrym kierunku. Pojawia się dużo głosów, że słuchają głosu ludu. Szczerze? Nie sądzę. My jesteśmy raczej od wyłapywania bugów.

Pierwsze co rzuca się w oczy to nowy napis na zablokowanym ekranie. Myślę, że tak dokładne pokierowanie użytkownika co ma zrobić nie jest do końca potrzebne, ostatecznie każdego prywatna sprawa, którą częścią ciała chce odblokowywać ekran. Nie wątpie, że każdy z nas miał jakiś ciekawy epizod w tym temacie.

IMG_0583

Kolejną istotną zmianą dostępną jeszcze przed odblokowaniem naszego telefonu jest możliwość przełączania się pomiędzy ekranami nowego Centrum Powiadomień za pomocą gestu przesunięcia palcem w lewo lub prawo. Zacna rzecz, niezwykle użyteczna i intuicyjna. Osobiście jeszcze przed pojawieniem się tej odsłony iOS 7 nie raz próbowałem przełączać się pomiędzy widokami za pomocą gestu. Wydawało mi się to całkiem naturalne, jednak nic z tego nie wychodziło. Teraz już nie mam tego problemu i cieszy mnie to niezmiernie.

Oczywiście musiałem pochwalić się Markowi tym, że beta czwarta już trafiła na mojego iPhone 5 i tutaj przywitało mnie nowe rozmycie koloru chmurek z treścią wiadomości, które są na górze listy. Wygląda to całkiem przyjemnie. Nie jestem pewny czy przypadkiem nie było tak już poprzednio, jeżeli się mylę to wyprowadźcie mnie z błędu w komentarzach.

IMG_0585

Dodatkowo powróciła możliwość cofnięcia automatycznej autkorekty. U mnie ta funkcja nie działała w poprzedniej wersji i irytował mnie ten fakt okrutnie.

Zmianom uległ ekran połączeń. Przyciski dostępne w trakcie otrzymywania jak i nawiązywania połączenia zostały zmniejszone i już nie przylegają do siebie. Wygląda to bardzo korzystnie i mimo, że nie przeszkadzała mi ich poprzednia forma – przylegające kafelki – uważam aktualną wersję za trafioną w dziesiątkę i mam nadzieję na utrzymanie się tego stanu rzeczy.

IMG_0592

Zmiany nastąpiły również w aplikacji Aparat. Zniknęła na przykład opcja Kwadrat, a zamiast niej jest po prostu wpisana proporcja zdjęcia. Według mnie świetne posunięcie, jakoś nie pasowały mi poprzednie długie opisy. Dodatkowo przesunięto przycisk HDR. Bardzo mi się podoba ten „wystrój”. Nawiązanie do firmy Leica, na które zwrócił uwagę Miłosz Bolechowski w swoim tekście o iOS 7 dodatkowo nadaje estetycznego smaku.

Poprawione zostały także wszelkie suwaki opcji, jakie pojawiają się w systemie. W trzeciej wersji beta miałem na nich jakieś śmieci w postaci znaków „>”. Aktualnie tego typu smaczki zniknęły, a sama animacja przełączania stanu wygląda bardzo smacznie.

IMG_0586

Co rzuca się w oczy to szybkość iOS 7 beta 4. System hula jak szalony. Animacje wydają się delikatnie przyśpieszone co dodatkowo potęguje odczucia na temat płynności działania. Jeżeli chodzi o stabilność, to już beta numer trzy nie sprawiała mi praktycznie żadnych problemów. Na tą chwilę po dość intensywnym użytkowaniu najnowszej odsłony nowy system nie zawiódł mnie ani razu i nie doświadczyłem z jego strony jakichkolwiek problemów. Życzę wszystkim użytkownikom telefonów z Androidem podobnych odczuć z ich finalnymi wersjami systemów, pod warunkiem że otrzymają je po kilku miesiącach od premiery. Tak, jestem złośliwy i nawiązuje do farsy z aktualizacją do Androida 4.3. Inaczej tego nazwać nie idzie.

Zdaję sobie oczywiście sprawę, że sporo zmian pominąłem. Opisałem jedynie elementy z którymi mam najczęstszy kontakt. Osobiście jestem bardzo zadowolony z kierunku prac Apple, iOS 7 odpowiada mi coraz bardziej. Byłem jego zwolennikiem od samej premiery i cieszy mnie, że z czasem pogłębiam się w swoim przekonaniu. Tymczasem wracam do testowania i wyczekuję niecierpliwie kolejnych wersji beta i ostatecznej GM.


0 0 głosy
Ocena artykułu