Instapaper Premium za darmo — bliski upadek czy droga na szczyt?

instapaper-logo

Mało rzeczy potrafi mnie zaskoczyć, jednak informacja o udostępnieniu wszystkim użytkownikom Instaper pakietu premium za darmo wywołała na mojej twarzy wyraz, który bez wątpienia wskazuje na niedowierzanie. Co prawda przez jakiś czas zastanawiałem się nad przyszłością tej usługi po tym, jak 23 sierpnia świat obiegła wiadomość, że Pinterest kupił ten doskonały serwis. Spodziewałem się wielu scenariuszy, jednak nie tego, którego jesteśmy świadkami.

Zastanawiając się nad tym wydarzeniem, trafiłem na informację, której zaczerpnięto u samego źródła. Według oficjalnej wypowiedzi nie ma dalszych planów na monetyzację Instapaper i ma on dawać użytkownikom swoją najlepszą możliwą wersję. Dokładny cytat z The Verge znajdziecie poniżej:

Pinterest says it has “no new monetization plans to share at this time” for Instapaper. The decision to drop subscriptions, Pinterest says, was simply a matter of the app being “better resourced,” so that it can “offer everyone the best version.”

Wiele spodziewałem się po Pinterest, ale na pewno nie takiej dawki hojności. Ostatecznie utrzymanie serwisu, z którego mogą codziennie korzystać miliony osób 1 zdecydowanie rodzi koszty, zwłaszcza w perspektywie zapewnienia działania funkcji zawartych w pakiecie premium.

Naturalnie w takiej sytuacji pojawia się pytanie, co taki krok ma na celu. Przez ostatnie miesiące Instapaper się nie zmienił i wciąż to najlepsza usługa typu „read it later” na rynku. W mojej ocenie udostępnienie pełnego arsenału możliwości dla wszystkich użytkowników ma na celu walkę o dominację na rynku, gdzie trwa ciągła wojna z konkurencyjnym Pocket. Im więcej użytkowników, tym więcej o nich wiemy. A nie jest tajemnicą, że żyjemy w czasach, gdzie najbadziej wartościową jest wiedza o nas. Treści, jakie zapisujemy codziennie, aby przeczytać je w wolnej chwili, doskonale określają nasze zainteresowania i pasje.

Te informacje w połączeniu z tym, co trafia na tablice w serwisie Pinterest to kopalnia wiedzy. Nie jest więc dla mnie dziwne, że podjęto walkę z Pocket, aby to właśnie Instapaper stał się królem tej kategorii produktów. Szczerze nie kojarzę, aby tym dwóm serwisom zagrażał jakiś trzeci gracz. Jak by nie patrzeć, wytoczono właśnie ciężkie działa przeciwko konkurentowi.

Wiele osób zastanawia się co dalej i czy przypadkiem nie obserwujemy pierwszego kroku do upadku Instapaper. Osobiście jestem daleki od takich wniosków. Pinterest jako nowy właściciel tego serwisu ma olbrzymie możliwości finansowe i może sobie bez problemu pozwolić na takie niekonwencjonalne kroki. W tej chwili pozostaje nam obserwować dalej rozwój wypadków i cieszyć się nowymi funkcjami. Sam nie opłacałem wersji premium serwisu i cieszy mnie ta zmiana. Mam nadzieje, że nie odbije mi się to czkawką. Jednak jak już wspomniałem, patrzę w przyszłość Instapaper bez większych obaw.

Swoją drogą. Który obóz reprezentujecie? Pocket czy Instapaper?


  1. Ostatnia wzmianka o liczbie użytkowników, jaką udało mi się znaleźć, pochodzi z 2011 roku i mówi o 2 milionach użytkowników.